Peeling z cukru – zastosowanie cukru w kosmetyce

Peeling z cukru – zastosowanie cukru w kosmetyce

Peeling z cukru - zastosowanie cukru w kosmetyce

Czym jest peeling?

Peeling to zabieg upiększający, który możemy odbyć zarówno w profesjonalnym salonie kosmetycznym, jak i wykonać samodzielnie w domu. Jego celem jest poprawa wyglądu i stanu naskórka, a jest to możliwe dzięki usunięciu starych i zniszczonych komórek, spłyceniu drobnych zmarszczek, a także pozbyciu się drobnych przebarwień.

W zależności od metody i produktów stosowanych podczas wykonywania peelingu zabieg ten dzielimy na:

  • mechaniczny/fizyczny, gdzie ścieranie naskórka następuje pod wpływem odpowiedniego sprzętu kosmetologicznego lub np. zmielonych ziarenek kawy czy drobnych łupin orzechów,
  • chemiczny, gdzie rozpuszczanie powierzchniowej warstwy naskórka i zanieczyszczeń następuje pod wpływem np. delikatnych substancji enzymatycznych.

Natomiast w zależności od intensywności zabiegu wyróżniamy:

  • peeling bardzo powierzchowny;
  • peeling powierzchowny;
  • peeling średniogłęboki;
  • peeling głęboki.

Dlaczego do peelingu używamy cukru?

Dlaczego do peelingu używamy cukru?

W arsenale kosmetyków stosowanych w gabinetach kosmetologicznych i dermatologicznych, a nawet w naszej kuchni, znajdziemy wiele produktów, które świetnie nadadzą się jako baza złuszczająca do peelingu. Dlaczego więc warto wybrać cukier?

Powodów jest kilka. Przede wszystkim cukier nie uczula, a więc dla każdego z nas, po dobraniu odpowiedniego poziomu intensywności złuszczania, jest bezpieczny. Cukier jest łatwo dostępny, dzięki temu domowy peeling cukrowy możemy przyrządzić ze składników dostępnych nawet w pobliskim, osiedlowym sklepie. Wśród kolejnych zalet peelingu cukrowego należy wymienić to, że dosyć łatwo się rozpuszcza, dzięki czemu przy skórze delikatnej pozwala na wykonanie subtelnego, niepodrażniającego złuszczania naskórka. Co więcej, neutralna barwa cukru sprawia, że nie brudzi on otoczenia tak jak np. ziarenka kawy, co ma istotne znaczenie podczas sprzątania.

Peeling z cukru na twarz

Peeling z cukru na twarz

Nasza skóra codziennie musi radzić sobie nie tylko z warstwą podkładu, pudru, różu, bronzera czy rozświetlacza, ale także środowiskiem zewnętrznym, które pełne jest zanieczyszczeń i kurzu. Co więcej, do tego dokłada się jeszcze jeden aspekt – zmiana temperatury np. intensywne ogrzewanie lub klimatyzacja.

To wszystko przyczynia się do tego, że zewnętrzne komórki naskórka szybciej się starzeją, stają się „zmęczone” i przesuszone. Taką skórę trudniej jest dokładnie oczyścić, gorzej także są wchłaniane kosmetyki, takie jak kremy oraz maseczki. Niedokładnie oczyszczona skóra jest także bardziej podatna na rozwój bakterii, występowanie stanu zapalnego, zaskórniki czy trądzik.

Z tego względu ważne jest regularne, delikatne oczyszczanie skóry twarzy nie tylko przy pomocy mleczka do demakijażu i toniku, ale także od czasu do czasu, subtelnego peelingu. Pamiętajmy także o tym, że rodzaj i metodę wykonywania peelingu powinniśmy dobrać do siebie indywidualnie, najlepiej przy pomocy doświadczonego kosmetologa, gdyż źle dobrany zabieg może pogorszyć kondycję naszej skóry, aniżeli ją wspomóc.

Peeling z cukru na usta

Peeling z cukru na usta

Wraz z pierwszymi przymrozkami nieuchronnie musimy także borykać się z problemem spierzchniętych i przesuszonych ust. I o ile obecnie nie mamy na nich ran, poprawić ich kondycję możemy właśnie domowym peelingem cukrowym, którego receptę prezentujemy poniżej.

A oczyszczone i świeże usta, przed ponownym powstaniem „skorupek”, możemy uchronić, regularnie je nawilżając dobrej jakości balsamem do ust.

Peeling z cukru do włosów

Peeling z cukru do włosów

Peeling twarzy lub ust wiele z nas wykonuje regularnie, ale często zapominamy o tym, że także skóra głowy potrzebuje porządnego oczyszczenia. I jak wskazują trycholodzy – szampon nie wystarcza. Peeling włosów, a dokładniej owłosionej skóry głowy, powinniśmy wykonywać regularnie, ponieważ pozwala on na pozbycie się szeregu zanieczyszczeń czy kurzu, jakie nasze włosy zbierają przez całe dnie.

Regularne wykonywanie tego zabiegu pozwala pozbyć się martwego naskórka, poprawia krążenie krwi skóry głowy i natlenowanie cebulek włosa. Dzięki temu włosy stają są lekkie i błyszczące, gdyż już nie obciąża je zanieczyszczenie skóry głowy, ani nadmierna produkcja łoju komórek gruczołowych.

Jak zrobić domowy peeling cukrowy do ciała?

Przepis na peeling cukrowy

Przyjemność taką jak peeling cukrowy możesz sobie sprawić samodzielnie w domu! Jest to szczególnie ważne dla tych z nas, które zabiegane lub zapracowane, nie mają czasu na wizytę w gabinecie kosmetologicznym lub dermatologa! Co więcej, samodzielne przygotowanie peelingu w domu pozwala także zaoszczędzić co nieco gotówki na inne przyjemności!

Chcąc przygotować peeling cukrowy w domu, potrzebujesz substancji natłuszczającej np. oliwy z oliwek i cukru. Pragnąc nadać mu unikalnych charakter, dodaj swój ulubiony olejek aromatyczny lub ziarna zmielonej kawy. Z racji tego, że zbliżają się święta, ciekawym pomysłem będzie wykorzystanie oleju eterycznego o zapachu np. wanilii lub cynamonu. Taki przygotowany w domu peeling może stanowić świetny pomysł na bożonarodzeniowy prezent! A więc, do dzieła!

Składniki

  • Oliwa z oliwek – 5 łyżek stołowych;
  • Cukier (biały lub brązowy) – 1/2 – 3/4 szklanki;
  • Olejek eteryczny o ulubionym zapachu (u nas wanilii) – 1/2 łyżeczki od herbaty.

Przygotowanie

Wszystkie składniki przełóż do dużej miski i dokładnie je razem wymieszaj. Kontynuuj mieszanie, aż z produktów powstanie gęsta masa. Peeling wykorzystaj podczas najbliższej kąpieli lub po goleniu. Gotowy produkt najlepiej przechowywać w lodówce.

Wskazówka

Jeśli twój peeling jest zbyt rzadki, dodaj więcej cukru.

Jak cukier poprawia nastrój?

Jak cukier poprawia nastrój?

Jak cukier poprawia nastrój?

Organizm człowieka to złożony system układów i narządów, w którym niezliczona ilość czynników wpływa na nasze zdrowie czy samopoczucie. Niewątpliwie jednym z podstawowych mechanizmów biologicznych, który pomimo rozwijającej się medycyny i technologii niezmiennie na nas wpływa, to chęć przetrwania. Szereg złożonych struktur układu nerwowego, takie jak: ośrodek głodu i sytości, układ nagrody, zlokalizowane w naszym mózgu odpowiadają za odczuwany przez nas nastrój i samopoczucie.

Dlaczego jesteśmy głodni?

O tym, czy mamy ochotę na spożywanie posiłków, czy jesteśmy głodni, czy podjadamy, decyduje przede wszystkim układ nerwowy i hormonalny[1]. Główną rolę w tej regulacji odgrywa podwzgórze, czyli jedna z części naszego mózgu, gdzie znajduje się ośrodek głodu i ośrodek sytości.

Skąd jednak nasz mózg wie, czy jesteśmy głodni, czy syci? Okazuje się, że odczuwanie głodu następuje po tym, jak ośrodek głodu zostaje aktywowany przez neuropeptyd Y (NPY) i białko aguti – zależne (AgRP). A z kolei za uczucie sytości odpowiadają wydzielane proopiomelanokortyny (POMC) i peptyd CART.

Skąd jednak nasz organizm wie, którą z wyżej wymienionych substancji produkować? Okazuje się, że to właśnie dzięki obecności glukozy, ale także innych substancji odżywczych np. aminokwasów lub/i hormonów zostaje pobudzony ośrodek sytości i zahamowany zostaje ośrodek głodu. Jest to tak zwana regulacja długoterminowa.

Natomiast już sama obecność pokarmu w świetle przewodu pokarmowego, czyli mówiąc praktycznie rozciąganie ścian żołądka przez jedzenie, powoduje aktywację odpowiednich receptorów i zahamowanie ośrodka głodu i pobudzenie ośrodka sytości. Ta droga regulacji nazywa się regulacją krótkoterminowa.

Jak Polak głodny to zły! Jak działa układ nagrody?

Nie tylko układ głodu i sytości wpływa na nasz nastrój. Nie mniejsze, a być może nawet kluczowe, znaczenie ma układ nagrody, który powoduje, że pod wpływem jedzenia wzrasta wydzielanie dopaminy i serotoniny, czyli hormonów odpowiadających za motywację do działania i szczęście! W efekcie ich uwolnienia dochodzi do aktywacji wewnętrznego układu opioidowego, co wyzwala dobry nastrój, poprawę samopoczucia oraz odczucie przyjemności.[2]

Glukoza to jedna z najczęściej towarzyszących człowiekowi substancji chemicznych. Pod postacią węglowodanów złożonych, a także oligo- i disacharydów jest składnikiem większości spożywanych przez nas produktów spożywczych. Wchodzi ona także w skład tradycyjnego cukru buraczanego, a obecna we krwi wpływa na równowagę całego organizmu człowieka. Jak podkreślają eksperci, jest zarazem niezbędna, jak i szkodliwa. Niezbędna do codziennego funkcjonowania, ale w nadmiarze prowadzi do rozwoju szeregu chorób np. cukrzycy lub insulinooporności.[3]

Tak jak wcześniej wspomniano, jej obecność wpływa także na towarzyszący nam nastrój. Bowiem zaspokojenie poczucia głodu, czyli uzyskanie sytości to jedne z silniejszych mechanizmów przetrwania. Co więcej, spożycie produktu, który jest źródłem łatwo dostępnych węglowodanów np. glukozy, sacharozy (cukier spożywczy), silnie pobudza układ nagrody do wydzielania hormonów szczęścia. Stąd to uczucie przyjemności po smacznym posiłku czy porcji lodów czekoladowych!

Czytaj także: Czy to prawda, że cukier uzależnia?

Czy cukier poprawia nastrój?

Co za dużo to nie zdrowo – z czego wynika skłonność do przejadania się?

Instynkt przetrwania tak ukształtował nasze poczynania, że stale dążymy do przeżycia, do przedłużenia trwałości gatunku. Chcąc zrealizować ten cel, czyli chcąc przetrwać, zaspokajanie głodu jest dla nas priorytetem. W dzisiejszych czasach łatwo jest nam zdobyć pożywienie. Mamy sklepy na każdym rogu, a w nich długie półki, uginające się wręcz pod nadmiarem jedzenia.

Stąd w warunkach łatwo dostępnej energii, czyli tak jak obecnie, cechujemy się skłonnością do przejadania, aniżeli chęcią posiadania szczupłej sylwetki. Bierze się to stąd, że energia zgromadzona w nadmiarze (np. pod postacią rezerwowej tkanki tłuszczowej) oznacza przetrwanie. Szczupła sylwetka już nam tego nie gwarantuje. Jak podkreślają holenderscy naukowcy: „W nowoczesnym społeczeństwie ludzie mogą̨ jeść́ tyle, ile chcą̨ i kiedy chcą̨. Zdobywanie pożywienia nie wymaga żadnego wysiłku.”[4]

Natomiast to, że dbamy o swoje zdrowie i że nie chcemy być otyli, wynika z naszej ze zdolności do samoregulacji i wiedzy, że w dłuższej perspektywie nie grozi nam głód i nadmierna masa ciała nam nie służy. Z tego powodu w dzisiejszych czasach nadmierne spożywanie żywności stało się̨ większym zagrożeniem dla zdrowia i życia, niż̇ głód czy też niedostatek żywności.

Przyjemność pod kontrolą – jak zachować umiar w jedzeniu?

Mimo, iż spożywanie smacznego jedzenia, słodyczy pozwala nam na odczuwanie przyjemności, to wiemy, że w nadmiarze jest dla nas szkodliwe. W związku z powyższym warto znaleźć złoty środek – taką ilość pożywienia, nawet tego słodkiego, które możemy zjeść, by czuć się dobrze i mieć dobry nastrój, ale także nie szkodzić swojemu zdrowiu.

Jak się okazuje, jest to możliwe. Zgodnie z „Normami żywienia dla populacji Polski” 10% wartości energetycznej naszej diety mogą stanowić węglowodany proste, czyli np. cukry obecne w świeżych i przetworzonych owocach. Te produkty zdecydowanie warto włączyć do diety, bo nie tylko poprzez ośrodek głodu i sytości i układ nagrody wpływają na poprawę nastroju, ale także dlatego, że dostarczają nam wielu cennych witamin, antyoksydantów, błonnika pokarmowego i składników mineralnych.

Co więcej, na tak zwane „dosładzanie”, czyli np. słodycze, miód czy cukier, zgodnie z zaleceniami ekspertów, zostaje 5% wartości energetycznej diety. Czyli przykładowo, osoba na diecie 2000 kcal może spożyć 100 kcal z produktów takich jak cukier. W praktyce oznacza mniej więcej 4 – 5 łyżeczek cukru od herbaty.

Czytaj także: Ile cukru dziennie można jeść? Jakie jest dzienne zapotrzebowanie?

Jak już wiemy, spożywane jedzenie przyczynia się do tego, że odczuwamy przyjemność. Głód to uczucie napędzające nas do działania, bo właśnie uczucie sytości i odpowiedni zapas energii oznaczają przetrwanie. Nie mniejsze znaczenie ma także układ nagrody, który stymulowany np. glukozą uwalnia szereg hormonów powodujących dobry nastrój. Jednakże w trosce o dobre samopoczucie nie możemy zapomnieć o umiarkowaniu i o tym, co jest dla nas ważne w dłuższej perspektywie, czyli zdrowie. Z tego względu warto zastosować się do zaleceń Instytut Żywności i Żywienia i podążać za zasadami zdrowego stylu życia, gdzie ograniczone ilości cukru i słodyczy stanowią element prawidłowo zbilansowanej zdrowej diety.

Bibliografia

[1] A. Dębiński i wsp. Grelina – hormon żarłoczności? Kosmos. Problemy Nauk Biologicznych, 2010, 59:3 – 4:297-304.

[2] R. Kadzikowska-Wrzosek i wsp. Samoregulacja zachowań żywieniowych: wpływ standardów oraz mechanizmów kontroli działania. Zeszyty Naukowe Akademii Morskiej W Gdyni 2014; 86:43 – 56.

[3] M. Jarosz i wsp. Normy żywienia dla populacji Polski. Instytut Żywności i Żywienia 2017.

[4] Jan den Bos R., De Ridder D., Evolved to satisfy our immediate needs: Self-control and the rewarding properties of food, Appetite, 2006;47:24–29.

Cukier cynamonowy: aromaty na rozgrzewkę!

Cukier cynamonowy: aromaty na rozgrzewkę!

Cukier cynamonowy

Jesień to nostalgiczny okres, w którym powoli zmieniają się barwy otaczającej nas przyrody, zakładamy cieplejsze ubrania, sięgamy po bardziej aromatyczne dania i gorące napoje. Jednakże czy koniec lata oznacza smutek? Wcale nie! To doskonała okazja, by nieco zmienić swój jadłospis, odświeżyć garderobę i ze spokojem przygotować się na zimę!

Smaki jesieni – dieta zgodna z porą roku

Nadchodząca jesień przynosi ze sobą nie tylko złote i brązowe barwy, ale także liczne charakterystyczne smaki. Wśród sezonowych warzyw i owoców wymieniamy między innymi:

  • dynię;
  • bakłażana;
  • cukinię;
  • paprykę;
  • buraki;
  • śliwki;
  • winogrona;
  • gruszki.

Nie możemy także zapomnieć, że obecny okres, a więc przejście lata w jesień to czas intensywnych przygotowań na zimę. To właśnie teraz wiele surowców osiąga pełną dojrzałość i charakteryzuje się idealnym smakiem! Z tego względu nie zapomnijmy o przygotowaniu domowych konfitur, dżemów i powideł.

Zobacz także: Owoce kandyzowane? Zrobisz je w domu!

Warzywa natomiast sprawdzą się pod postacią mrożoną, kiedy to w zimę możemy przygotować z nich aromatyczne zupy, kremy, sosy i dodatki do dań głównych.

Zdrowie jesienią – dieta rozgrzewająca

Niewątpliwie nadchodzi czas drobnych infekcji i przeziębień. Jak więc zadbać o siebie i swoich bliskich w tym szczególnie trudnym okresie?

Okazuje się, że rozwiązanie tego problemu znaleźliśmy już dawno temu! Wiele produktów, które właśnie włączamy do swojego jadłospisu jesienią, wspomagają naszą odporność. Mowa tu na przykład o:

  • miodzie, który obniża stan zapalny organizmu, wspiera reakcje odpornościowe;
  • imbirze, działającym immunomodulacyjne, przeciwnowotworowo, przeciwzapalnie i przeciwwymiotnie;
  • cytrynie i papryce, stanowiącej ogromne źródło witaminy C (53 mg i 127,7 mg odpowiednio);
  • cynamonie wykazującym działanie przeciwzapalne, kardioprotekcyjne i hipoglikemizujące.

Pośród innych substancji wspierających naszą odporność naukowcy polecają także między innymi:

  • maliny;
  • propolis;
  • pyłek pszczeli;
  • aronię;
  • bez czarny;
  • czosnek.

Czas aromatycznych smaków – działanie cynamonu na organizm

Cukier cynamonowy - do czego?

Jesień to idealny czas na rozgrzewające potrawy i gorące napoje. Za ich niezwykły smak i aromat odpowiada wiele przypraw, pośród których jest właśnie cynamon. Jak dowodzą różne źródła naukowe, był on stosowany już 2800 p. n. e. Zaskarbił on sobie miłość nie tylko wielbicieli słodkich przysmaków, ale także tych, którzy dbają o swoje zdrowie! Tak jak wcześniej wspomniano, cechuje się on korzystnym wpływem na organizm człowieka. A więc nie bez powodu przeprawa ta zyskuje na popularności w okresie jesienno – zimowym. Wśród korzyści wynikających ze spożywania cynamonu wyróżniamy.

  • działanie przeciwzapalne i przeciwdrobnoustrojowe, modulujące odpowiedź układu odpornościowego;
  • wzrost potencjału antyoksydacyjnego wewnątrz organizmu, dzięki czemu dochodzi do neutralizowania wolnych rodników tlenowych, a w konsekwencji pozwala to na opóźnienie starzenia się komórek i całego organizmu, a także zmniejszenia ryzyka mutacji;
  • zmniejszenie ryzyka nowotworów;
  • obniżenie poziomu cholesterolu, poprawę profilu lipidowego krwi i zmniejszenie ryzyka chorób układu krążenia;
  • obniżenie poziomu glikemii (cukru we krwi), a także zmniejszenie ryzyka cukrzycy.

Jak odżywiać się jesienią, by zapobiegać przeziębieniu?

Gdy temperatura się obniża, a za oknem, w miejsce zielonych traw i kwiatów, pojawiają się złote i brązowe liście, trzeba o siebie zadbać. Okres ten z uwagi na nieco bardziej kapryśną pogodę sprzyja przeziębieniom, a wieczorne powroty do domu mogą nas przyprawić o zaczerwienione nosy. W tej sytuacji niezwykle ważne jest włączenie do swojej diety porcji świeżych warzyw i owoców w ilości min. 5 razy dziennie (min. 3 porcje warzyw i 2 porcje owoców). Są one zasobne w cenne witaminy i składniki mineralne wspierające nasz układ odpornościowy.

Wiedząc także, że do dyspozycji mamy inne, naturalne produkty, które mogą uchronić nas przed chorobą, warto je wykorzystać! Tak więc włącz do swojego codziennego jadłospisu miód, czosnek, propolis i pyłek pszczeli. Świetnie sprawdzą się także, nawet mrożone, owoce jagodowe np. maliny, jagody, porzeczki, które zawierają ogromne ilości przeciwutleniaczy neutralizujących wolne rodniki tlenowe. A gdy już nastaną chłodniejsze dni, sięgnij po te przyprawy i zioła, które działają rozgrzewająco i wspierająco nasz organizm np. imbir i cynamon.

Przepis na rozgrzewającą herbatę z pomarańczą i cynamonem

Przepis z cukrem cynamonowym

Składniki:

  • czarna herbata, napar – 3/4 szklanki;
  • wrząca woda – 1 szklanka;
  • świeżo wyciśnięty sok z pomarańczy – ½ szklanki;
  • cytryna – 4 plastry;
  • sproszkowany cynamon – 1 łyżeczka;
  • cukier – 3 łyżeczki – 15 g;
  • goździki – 3 – 4 sztuki.

Ilość porcji: 2;

Czas przygotowania: 10 minut.

Jak przygotować herbatę z pomarańczą i cynamonem?

  1. Zagotuj wodę na wrzątek. Gdy będzie on już gotowy, zalej nim liście herbaty i przygotuj esencjonalny napar na 3/4 szklanki.
  2. Umyj wszystkie owoce.
  3. Cytrynę pokrój na plasterki. Przygotuj po 2 – 3 plasterki na 1 szklankę.
  4. Pomarańcze przetnij na połówki i wyciśnij z nich sok (część możesz zostawić do dekoracji).
  5. Przygotuj cukier cynamonowy: odpowiednią ilość cukru wymieszaj ze sproszkowanym cynamonem. Jeśli używasz cynamonu w lasce, musisz go wcześniej zmielić np. blenderem.
  6. Goździki zmiel w moździerzu lub rozdrobnij przy pomocy wałka do ciasta.
  7. W dużym dzbanku połącz: sok ze świeżo wyciskanych pomarańczy, cukier cynamonowy, zmielone gózdzki, napar z herbaty i wrzącą wodę.
  8. Do szklanek przełóż plasterki cytryny i całość zalej wcześniej przygotowaną miksturą.

Smacznego!

Wskazówka:

Krojąc pomarańcze, możesz zostawić kilka plasterków do dekoracji. Podobnie w przypadku cynamonu sprzedawanego w laskach, chcąc go użyć do stworzenia cukru cynamonowego, należy go zmielić, ale część możesz także pozostawić do dekoracji.

Wartość odżywcza jednej porcji:

  • Energia (kcal): 76;
  • Białko (g): 0,76;
  • Tłuszcz (g): 0,45;
  • Węglowodany (g): 17,7;
  • Błonnik (g): 2,03.

Czy to prawda, że cukier uzależnia?

Czy to prawda, że cukier uzależnia?

uzależnienie od cukru

W dobie XXI wieku, kiedy zarówno częstość występowania nadmiernej masy ciała, jaki i chorób dietozależnych rośnie, poszukujemy coraz to nowszych rozwiązań mających wspomóc nas w walce z nadwagą i otyłością. Jako jedną z głównych przyczyn nadmiernej masy ciała wymienia się niezdrową i zbyt kaloryczną dietę.

Co więcej, jak wskazują niektóre źródła popularnonaukowe, wybrane produkty spożywcze np. te zasobne w cukry proste lub/i tłuszcz mogą wpływać na nasz apetyt w szczególny sposób, prowadząc do uzależnienia, co w konsekwencji mogą prowadzić do nadmiernego spożycia tej żywności i wzrostu masy ciała. Pomimo licznych prac naukowych potwierdzających tę tezę, wielu naukowców nadal zastanawia się, czy w ogóle możliwe jest, aby żywność ogółem lub wybrane produkty spożywcze mogły uzależniać. Jak jest naprawdę?

Teorie uzależniającego jedzenia

Natura wyposażyła nas w szereg mechanizmów umożliwiających przetrwanie. Jednym z nich jest odczuwany głód i związany z tym niepokój mających skłonić nas do poszukiwania pożywienia. A z kolei spożycie posiłku wiąże się z silnym pobudzeniem układu nagrody i wydzielaniem hormonów np. dopaminy, opioidów, które odpowiadają za odczuwaniem przyjemności. A więc, za podstawę teorii uzależniającego jedzenia odpowiada nasz układ nagrody, który może reagować zbyt słabo na spożywany posiłek lub wręcz przeciwnie, być nadreaktywny. W pierwszej ze wspomnianych sytuacji, czyli wtedy, gdy układ nagrody reaguje zbyt słabo, kolokwialnie mówiąc, „leniwie” dochodzi do niewystarczającej ilości przyjemności, jaką odczuwa dana osoba po spożyciu posiłku. Wtedy, potencjalnie, może ona spożywać nadmierne ilości produktów spożywczych, aby dostarczyć sobie odpowiednio dużo przyjemnych doznań. Natomiast w przypadku nadreaktywnego układu nagrody, nadmierna i subiektywnie odczuwana przyjemność z jedzenia, może doprowadzić do wykształcenia się nieprawidłowych mechanizmów, zbyt dużej chęci do spożywania posiłków i ponownie przejadania się.

Analizując wspomniane wyżej mechanizmy, musimy jednak pamiętać, że to, co logiczne i zgodne z wiedzą książkową nie zawsze jest tak proste w rzeczywistości. Pobudzająco na układ nagrody wpływa wiele substancji np. nikotyna, narkotyki, alkohol, a także seks czy smaczne jedzenie. Jednakże, jak podkreślają naukowcy, potencjał do wydzielania dopaminy, a więc odczuwania przyjemności jest różny, w zależności od substancji. Zdaniem ekspertów wzrost wydzielania dopaminy po wybranych czynnikach prezentuje się następująco:

  • Seks – 50 – 100%;
  • Smaczne jedzenie – 50%;
  • Alkohol – 125 – 200%;
  • Nikotyna – 225%;
  • Marihuana – 125 – 175%;
  • Kokaina – 400%;
  • Amfetamina – 1000%.

Czy cukier nas uzależnia?

Czy cukier uzależnia?

A zatem powstaje pytanie, czy skoro smaczne jedzenie np. z dużą zawartością cukru, przyczynia się do uwalniania hormonów szczęścia, to może nas uzależniać?

Odwołując się do powyżej przytoczonych danych, warto zauważyć, że teoretyczny potencjał uzależniający jedzenia jest najniższych pośród wszystkich przytoczonych substancji, które są postrzegane za uzależniające. Co więcej, jak podkreślają naukowcy, ocena potencjału uzależniającego cukru u ludzi jest niezwykle trudnym zadaniem, gdyż ludzie praktycznie nigdy nie spożywają wyłącznie cukru.

W 1990 roku sformułowano określenie „carbohydrate carving”, polegające na nieodpartej chęci spożywania posiłków będących źródłem węglowodanów, a więc także cukrów. A wielu naukowców zauważa liczne, zbliżone mechanizmy pomiędzy teoretycznym „uzależnieniem od żywności” i uzależnieniem od leków lub narkotyków. Upatruje się podobnych zachowań takich jak:

  • nadmierne spożywanie;
  • brak kontroli ilości;
  • wycofanie;
  • nadmierne pożądanie danej substancji.

Jednakże tak, jak wskazano wyżej, ocena potencjału uzależniającego cukru jest niezwykle trudna, gdyż cukier sam w sobie nigdy nie był i nie będzie jedynym elementem naszej diety. Co więcej, większość badań na temat tego, czy cukier jest uzależniający, pochodzi z badań na zwierzętach. Także jak wskazują specjaliści, nie zbadano do tej pory kilku aspektów związanych z uzależnieniem na poziomie takim jak leki czy narkotyki. Nadal nie wiemy, w jakim mechanizmie biologicznym dochodzi do kompulsywnego obadania się, a także uzależnienia od dawki na ryzyko uzależnienia.

Czytaj także: Fakty i mity dotyczące cukru

Kto jest w grupie ryzyka?

Biorąc pod uwagę dotychczasową wiedzę, nie można jednoznacznie określić czy smaczne jedzenie lub wybrane produkty spożywcze działają uzależniająco. Niewątpliwie brakuje wystarczających danych naukowych. Jednakże to, co jest zauważalne w licznych badaniach, to fakt, że osoby z zaburzeniami odżywiania np. kompulsywnego objadania się częściej podlegają mechanizmom podobnym do uzależnień. A więc potencjalnie uzależnienie od jedzenia mogłoby brać udział w powstawaniu mechanizmów zaburzenia odżywiania i to te osoby powinny pozostać pod kontrolą specjalistów, jednakże nadal brakuje bezpośrednich danych na ten temat.

Jak poradzić sobie z uzależnieniem od smakowitego jedzenia?

Wielu z nas przyłapuje się na tym, że coś je nie dlatego, że odczuwa głód, ale z powodu smakowitości danego dania lub produktu. I właśnie takie podjadanie często stanowi przeszkodę na drodze do utrzymania lub osiągnięcia wymarzonej sylwetki. Jak zatem ograniczyć lub uniknąć tego podjadania?

Wśród podstawowych zaleceń dietetycznych znajduje się regularne konsumowanie prawidłowo zbilansowanych, małych posiłków. Podczas układania swojego jadłospisu pomocna może być także wiedza na temat tego, jakie produkty mogą potencjalnie działać uzależniająco. Jak wskazują autorzy „The Yale Food Addiction Scale”, skali zgodnie z którą oceniano pokarmy wobec ich potencjału uzależniającego, do produktów uzależniających należą te, które są zasobne w cukier i tłuszcz, a ubogie w białko i błonnik. Co więcej, wspomniane produkty cechują się także wysokim indeksem glikemicznym.

W niektórych badaniach zauważono także, że niekontrolowanemu spożywaniu żywności sprzyja właśnie silne ograniczanie wybranych produktów spożywczych np. cukru. I to w konsekwencji przyczynia się do nadmiernej jego konsumpcji. Zatem słuszne wydaje się zalecenie, że należy unikać restrykcyjnych diet i głodzenia się. Spożywanie małych i prawidłowo skomponowanych posiłków, zasobnych w warzywa i pełnoziarniste produkty zbożowe wtedy, kiedy jesteśmy głodni, pozwala na prawidłową pracę organizmu, regularne wydzielanie hormonów i prawidłowe zachodzenie mechanizmów głodu i sytości.

Pomimo iż pojęcie uzależnienia od cukru jest popularne i krąży szeroko w Internecie, to nadal z naukowego punktu widzenia nie ma całkowicie przekonywujących i jednoznacznych danych na temat uzależnienia ludzi od cukru. Jak wskazują naukowcy, poznanie dokładniej tych mechanizmów jest bardzo ważne i może pomóc w leczeniu otyłości, jednakże większą uwagę należy zwrócić nie na pojedynczy składnik w żywności, ale na smakowite pożywienie ogółem i jego nadmierną konsumpcję.

Mądra mama – jak kształtować w dzieciach zdrowe podejście do słodyczy?

Mądra mama – jak kształtować w dzieciach zdrowe podejście do słodyczy?

słodycze w diecie najmłodszych

Pośród licznych dylematów, przed jakimi stają rodzice jest także kwestia słodyczy. Czy pozwolić swojemu maluchowi na jedzenie słodkich przekąsek? Tyle się przecież słyszy, że są one niezdrowe. A może jednak od czasu do czasu nie szkodzi? Ale co właściwie oznacza od czasu do czasu? I ile właściwie można?

Słodycze to nie nagroda

W żywieniu twojego dziecka nie powinna obowiązywać zasada, że słodycze są nagrodą np. za wykonanie obowiązku domowego, dobre oceny czy grzeczne zachowanie. Tak samo jest także w odwrotną stronę. Słodycze nie mogą być kartą przetargową ani formą szantażu za złe zachowanie lub niewykonane obowiązki.

Słodycze obecne w jadłospisie dziecka jako forma nagrody lub kary sprzyjają kształtowaniu nieprawidłowych nawyków żywieniowych. Zgodnie ze znanym przysłowiem „Zakazany owoc smakuje najlepiej”, dzieci, którym słodycze są zabierane lub dawane jako nagroda, będą same częściej i bez ograniczeń sięgać po ten produkt. Mogą także starać się wymusić na rodzicach tego typu produkty, gdy nie dostają ich zbyt często.

Natomiast w sytuacji, gdy słodycze są ograniczane, ale nie zabraniane, dzieci uczą się, że są to produkty dozwolone, ale w małych ilościach. Taka sytuacja daje dzieciom możliwość do umiejętnego rozpoznawania mechanizmów głodu i sytości. Pomaga zapobiec przejadaniu się słodyczami.

Miejsce słodyczy w diecie dziecka

Nie mniej ważny jest czas i pora podawania słodyczy. Należy pamiętać, że podstawę diety dziecka powinny stanowić zdrowe i właściwie zbilansowane posiłki, dostarczające cennych składników odżywczych takich jak:

  • pełnowartościowe białko;
  • zdrowe tłuszcze;
  • węglowodany złożone;
  • witaminy;
  • składniki mineralne;
  • woda;
  • i inne.

Słodycze, zwłaszcza te ze sklepowej półki, nie mogą być jedzone zamiast śniadania lub kolacji. Pamiętaj, słodycze to także słodkie pieczywo cukiernicze, czyli słodkie bułki, drożdżówki lub rogale z czekoladą.

Jeśli natomiast przygotowujesz słodycze w domu, to umiejętne ich skomponowanie pozwala na włączenie ich do diety podczas II śniadania lub podwieczorku. Takie domowe słodycze, aby stanowiły element zdrowej diety dziecka, powinny składać się z:

  • pełnoziarnistych produktów zbożowych np. razowej mąki, płatków owsianych i innych;
  • naturalnego nabiału np. mleka, jogurtów, twarogów lub kefiru;
  • świeżych (a w małym dodatku także suszonych) owoców;
  • orzechów lub nasion;
  • naturalnego kakao;
  • a także ograniczonej ilości substancji słodzących np. cukru, miodu, naturalnych słodzików np. ksylitolu.

Słodycze słodycze

Nie możemy także wrzucać wszystkich słodyczy do jednego worka! Te, które przygotujesz w domu, wspólnie z dzieckiem, na bazie świeżych owoców, orzechów, kakao czy nabiału, nie da się porównać z tymi dostępnymi w sklepie.

Przygotowując słodycze w domu, masz możliwość nie tylko kontroli składu, ale także i jakości wykorzystanych produktów. Zwróć uwagę na ilość wykorzystanego cukru, miodu i suszonych owoców. Tych naturalnych „dosładzaczy” zazwyczaj w domu używamy dużo mniej, niż znajduje się w to w słodyczach ze sklepowej półki.

Komponując domowe deserki, pamiętaj także o wykorzystaniu różnych, świeżych lub mrożonych owoców. Często mogą one nawet zastąpić cukier! Na przykład dojrzałe banany świetnie sprawdzą się w domowych babeczkach lub ciasteczkach!

W domowe desery wkomponuj także naturalne produkty mleczne np. jogurty lub twaróg. Podane ze słodkim, owocowym sosem (np. przygotowanym ze zmiksowanych mrożonych owoców z dodatkiem niewielkiej ilości cukru lub miodu) lub ich świeżymi odpowiednikami, znikną w mgnieniu oka!

Chcąc nadać smak czekoladowy np. domowym lodom lub ciasteczkom, skorzystaj z naturalnego kakao, które możesz posłodzić cukrem lub miodem.

Zobacz także: Domowa wata cukrowa – jak zrobić w domu?

Dlaczego warto przygotowywać słodycze w domu?

Większość słodkich przekąsek dostępnych na rynku jest źródłem ogromnej ilości różnych substancji nadających im słodki smak, a także wielu substancji dodatkowych takich jak: barwniki, wzmacniacze smaku czy konserwanty.

Wiemy także, że część z barwników wykorzystywanych do produkcji żywności np. słodzonych napojów gazowanych, a także produktów takich jak żelki, może zawierać w swoim składzie barwniki przyczyniające się do nadpobudliwości u dzieci.

Nie mniejsze znaczenie od cukru i substancji dodatkowych, mają także tłuszcze wykorzystywane w przemysłowo produkowanych słodyczach. Z uwagi na niską cenę, a także wysoką wydajność, często znajdziemy w nich częściowo utwardzone tłuszcze roślinne, które przyczyniają się do:

  • nasilenia rozwoju chorób układu krążenia np. choroby wieńcowej,
  • podnoszenia stanu zapalnego w organizmie,
  • zwiększenia ryzyka cukrzycy.

Choroby te kojarzą nam się przede wszystkim z osobami dorosłymi, a tymczasem w XXI wieku problem ten staje się coraz bardziej poważny także u dzieci. Jak wskazują eksperci, nadwaga i otyłość u dzieci w wieku przedszkolnym, a także w okresie dorastania, przyczynia się do nadmiernej masy ciała i pogorszenia stanu zdrowia.

Nadal pozostaje aktualny pogląd, że to, co jemy my sami, a także nasze pociechy, odgrywa istotną rolę w zachowaniu zdrowia. Ważne jest codzienne przestrzeganie zdrowej i prawidłowo zbilansowanej diety, a słodycze nie są zakazanym jej elementem. Wymagają jednak odpowiedniego i umiejętnego wkomponowania w jadłospis.

Jeśli podstawę diety stanowią zdrowe i prawidłowo zbilansowane posiłki, a domowe słodycze są jedynie jej uzupełnieniem, to dochodzi do prawidłowego rozwoju zarówno fizycznego, jak i umysłowego dzieci. Wykształcają się prawidłowe mechanizmy głodu i sytości. Pamiętaj także, że zdrowe, domowe słodycze to takie, które są przygotowane na bazie świeżych i suszonych owoców, orzechów, nasion i naturalnego kakao. Wtedy mogą stanowić doskonałe uzupełnienie diety.

Hipoglikemia: 5 objawów, że nasz organizm potrzebuje cukru

Hipoglikemia: 5 objawów, że nasz organizm potrzebuje cukru

Hipoglikemia - objawy zbyt niskiego poziomu cukru

Gdy temperatura za oknem rośnie, a my pocimy się znaczniej bardziej intensywnie, upały stanowią poważne ryzyko odwodnienia. Z tego powodu najuważniej obserwujemy stan nawodnienia naszego organizmu. Jak się jednak okazuje, nie tylko ten aspekt jest ważny! W tym szczególnym okresie nie mniejsze znaczenie ma monitorowanie także innych parametrów, takich jak choćby poziomu glikemii.

Upalna i letnia pogoda, a także wysoka temperatura sprawiają, że większą wagę przywiązujemy do częstego i regularnego spożywania płynów, zapominając jednak o tym, że w te dni niezwykle ważna jest także odpowiednia dieta! Często nawet przyznajemy, że gdy jest tak ciepło, to nie chce się nam jeść i zapominamy o zdrowych i regularnych posiłkach.

Jak odżywiać się podczas upałów?

Zasady zdrowego żywienia wskazują jasno. W ciągu dnia powinniśmy spożywać kilka posiłków dziennie, najlepiej co 3 – 4 godziny, zwłaszcza jeśli naszym celem jest utrzymanie szczupłej sylwetki. Gdy mamy mniejszy apetyt, zamiast pomijać posiłki, lepszym rozwiązaniem jest ich mniejsza objętość, aniżeli objadanie się dużymi porcjami np. 2 razy dziennie. Nie zapominajmy także, że produkty szczególnie cenione w naszej diecie, tzn. warzywa i owoce są także znaczącym źródłem wody! Z tego względu pamiętajmy, aby były one obecne w każdym naszym daniu.

Pomijanie posiłków może przyczynić się do obniżenia poziomu glukozy, czyli mówiąc potocznie cukru. Jest to stan, który nazywamy hipoglikemią. Wtedy w naszym organizmie dochodzi do gwałtownego spadku glukozy we krwi. Przyczynia się to do upośledzenia funkcjonowania i niekorzystnych zmian w naszym metabolizmie. Nasilony jest nie tylko rozkładu tłuszczu, ale także białek, w tym cennych białek mięśniowych.

Co to hipoglikemia?

Hipoglikemię rozpoznaje się przy obniżeniu stężenia glukozy we krwi poniżej 70 mg/dl. Taki stan uniemożliwia normalne funkcjonowanie i wymaga natychmiastowego wdrożenia leczenia. Postępowanie w tej sytuacji polega na możliwie najszybszej podaży porcji węglowodanów prostych (np. soku owocowego, posłodzonej herbaty, dojrzałego banana).

Zgodnie z zaleceniami Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego (2018), zalecona ilość glukozy, jaką należy spożyć to 15–20 g, co powoduje wzrost poziomu glikemii po 15 – 20 minutach. Dobrze sprawdzają się tu soki owocowe, dosładzane napoje czy specjalnie przygotowana pastylki z glukozą dostępne w sklepach dla diabetyków. W domu, chcąc szybko zareagować, możemy nawet wypić szklankę wody z rozpuszczonym cukrem.

Pragnąc uniknąć wystąpienia ponownego spadku poziomu glikemii, czyli hipoglikemii, należy spożyć węglowodany złożone, czyli np. kanapkę skomponowaną z pieczywa razowego z dodatkiem: masła lub margaryny, chudej wędliny, sałaty i pomidora.

Zobacz także: Dlaczego nie należy rezygnować z cukru?

Jakie symptomy związane z tym, że nasz organizm potrzebuje cukru, powinny nas zaniepokoić ?

Hipoglikemia - brak cukru we krwi

Zaburzenie koncentracji, trudności w skupieniu się

Podstawowym paliwem dla naszego mózgu jest glukoza. Odczuwanie senności, a także trudności w koncentracji mogą świadczyć o tym, że naszemu organizmowi brakuje energii! Gdy odczuwasz zmęczenie, zastanów się, kiedy po raz ostatni spożywałeś/spożywałaś posiłek? Czy przypadkiem nie minęło więcej niż 3 – 4 godziny? Intensywna praca, zarówno fizyczna ,jak i umysłowa, przyczynia się do zużycia surowców energetycznych.

Drżenie rąk, zwiększone pocenie się

Objawy takie jak drżenie rąk czy zwiększone pocenie się są konsekwencją wydzielania adrenaliny. Jest to hormon walki. Natura wyposażyła nas w niego po to, aby w czasach walki o przetrwanie, móc poradzić sobie w niesprzyjających okolicznościach. Działanie adrenaliny polega na tym, że rozkłada ona glikogen obecny w wątrobie i mięśniach, stanowiący nasz naturalny rezerwuar energii – cukru.

Dzięki takiemu działaniu tego hormonu, jeśli posiadamy zasoby glukozy w organizmie, są one uwalniana do krwiobiegu i trafiają do wszystkich komórek naszego ciała, gdzie mogą być efektywnie wykorzystywane. Wspominane objawy, takie jak pocenie się czy drżenie rąk, to inne efekty związane z działaniem adrenaliny. Pośród innych objawów możemy także zauważyć przyspieszone bicie serca lub poszerzone źrenice.

Spadek siły i wydolności

Spadek siły mięśniowej, poczucie osłabienia i drżenie rąk może być związane z wyczerpaniem się zapasów glikogenu mięśniowego. Tak jak wcześniej wspomniano, glikogen to nasz rezerwuar energii, czyli po prostu cukru – glukozy, która jest niezbędna do efektywnej pracy wszystkich mięśni. Brak tego surowca jest związany z osłabieniem ich wydolności i np. pogorszeniem wydajności. Ma to znaczenie nie tylko w kontekście pracy fizycznej np. dla sportowców, ale także, gdy rekreacyjnie uprawiamy aktywność fizyczną lub wypełniamy codzienne obowiązki domowe np. sprzątamy.

Zwiększona nerwowość, zły nastrój, przygnębienie

Na nasz nastrój wpływają hormony wydzielane w całym organizmie np. w centralnym układzie nerwowym czy przewodzie pokarmowym. Zły nastrój, zwiększona nerwowość lub przygnębienie to także sygnały świadczące o tym, że nasz organizm może być po prostu głodny. Dostrzegamy to na skutek hormonów głodu. Spożycie posiłku uwalnia hormony szczęścia np. serotoninę. Takie działanie hormonów w obrębie naszego organizmu skłania nas do spożycia posiłku, co zapewnia nam przetrwanie. Tak więc, gdy zdenerwujesz się bez powodu, zastanów się, kiedy ostatnio coś zjadłeś?

Zmęczenie, osłabienie i senność

Cukier to podstawowe paliwo nie tylko dla naszego mózgu, ale całego organizmu! Spożywane pożywienie jest w obrębie przewodu pokarmowego trawione i rozkładane na pojedyncze cząsteczki: aminokwasów (białko), glicerolu i kwasów tłuszczowych, a także glukozy (węglowodany). W prawidłowych warunkach aminokwasy są zużywane na odbudowanie komórek, tłuszcze budują nasz układ nerwowy i stanowią zapasowe źródło energii, a glukoza jest wykorzystywana wprost, od razu, przez pracujące układy i narządy.

Co więcej, nadmiar glukozy niewykorzystany na bieżące potrzeby organizmu, jest magazynowany pod postacią glikogenu, w mięśniach i wątrobie, który z kolei jest wykorzystywany, jak tylko zajdzie taka potrzeba np. w okresie między posiłkowym. Zaobserwowanie u siebie poczucia senności, osłabienia czy zmęczenia może świadczyć o tym, że właśnie naszemu organizmowi brakuje energii, czyli cukru do pracy!

Nadmiar obowiązków, a także towarzyszące nam upały, mogą przyczynić się do tego, że zapomnimy zadbać o swoją dietę i spożywane dania. Pamiętajmy, że zarówno latem, jak i zimą, jednym z podstawowych zdrowych nawyków, jest regularne spożywanie posiłków i niedopuszczenia do nadmiernego wzrostu, ale też spadku poziomu glukozy we krwi. Z tego względu uważnie obserwujmy swój organizm i reagujmy, gdy zajdzie taka potrzeba!

Zobacz także: Fakty i mity dotyczące cukru

Owoce kandyzowane? Zrobisz je w domu!

Owoce kandyzowane? Zrobisz je w domu!

Owoce kandyzowane? Zrobisz je w domu!Czym są owoce kandyzowane?

Owoce kandyzowane to zakonserwowana postać owoców. Uzyskuje się ją poprzez wielokrotne smażenie owoców w coraz bardziej słodkim syropie. Procesowi kandyzacji można poddać zarówno pokrojone cząstki owoców, jak i całe postacie, skórki, ale również części łodyg lub kwiaty.

Należy wyróżnić kilka rodzajów kandyzowanych owoców. Pierwszy to owoce, na których utworzyła się charakterystyczna matowa powłoka z drobnych kryształków cukru. Drugi to owoce kandyzowane o glazurowej powłoce z karmelu. Ostatni rodzaj to obsypane cukrem owoce karmelizowane, znane również jako „suche konfitury”.

Walory kandyzowanych smaków

Kandyzowane owoce mogą być ciekawą alternatywą dla suszonej wersji owoców, choć – co należy podkreślić – zdecydowanie słodszą. Podobnie, jak opcja suszona, kandyzowane owoce są bogate w witaminy i mikroelementy. Pamiętajmy też, że nie zawierają sztucznych dodatków i barwników.

Zastosowanie – do czego wykorzystać kandyzowane owoce?

Najszerszej publiczności kandyzowane owoce kojarzą się przede wszystkim z wypiekami. Wszak pomarańczowa skórka od zawsze stanowiła nieodłączny element oblanego lukrem pączka. Kandyzowane owoce to także podstawa świątecznego keksa, a kandyzowane wisienki wraz z ogonkami to idealna dekoracja tortów lub koktajli alkoholowych.

owoce kandyzowane czy zdrowe?

Nie zapomnijmy, że kandyzowane owoce to również ciekawa słodka przekąska, zdecydowanie zdrowsza niż cukierki lub galaretki. Można je także z powodzeniem dodać do musli lub innych deserów.

Kolorowe kandyzowane owoce zawinięte w papierki i ukryte metalowym pudełku mogą również stanowić ciekawą wersję ręcznie zrobionej bombonierki. Takie pudełko słodkości, to świetny pomysł na prezent dla łakomczuchów.

Przepisy na domowe owoce kandyzowane

Do przygotowania kandyzowanych owoców potrzebujemy jedynie samych owoców, cukru i wody. Same „wytwórstwo” słodkości jest dosyć proste, choć nieco czasochłonne.

Zobacz także: Sprytne codzienne wybory, które pozwolą Ci na więcej słodkich przyjemności

Tradycyjny przepis na kandyzowane owoce

Jak zrobić kandyzowane owoce? PrzepisSkładniki:

  • Owoce;
  • Cukier;
  • Woda.

UWAGA: stosunek owoców do cukru i wody powinien wynosić 1:1:1, np. 0,5 kg owoców, 0,5kg cukru, 0,5l wody.

Sposób przygotowania:

Wybrane owoce – świetnie sprawdzają się morele, brzoskwinie, gruszki, śliwki, wiśnie –  kroimy w kostkę lub plastry/paski, mniejsze, takie jak wiśnie pozostawiamy w całości. Ważne, żeby owoce były pozbawione pestek. Wiśnie drylujemy.

Przygotowanie syropu – 1/3 wody zagotowujemy z 1/3 cukru. Do powstałego syropu dodajemy owoce. Pozostawiamy owoce w syropie na 24 h.

Następnego dnia powtarzamy całą czynność. Do „nowego” syropu dodajemy odcedzone owoce oraz pozostały po nich syrop z dnia poprzedniego. Zalane cukrowym syropem owoce odstawiamy na kolejną dobę.

Trzeciego dnia analogicznie powtarzamy całą procedurę, wykorzystując 3 część cukru i wody. Ostatnim etapem jest odsączenie owoców z syropu cukrowego, wyłożenie ich na blaszce i wysuszenie w piekarniku. Owoce suszymy przez ok. 10 min w temperaturze 140 stopni. Przed suszeniem owoce można oprószyć cukrem.

Kandyzowane owoce – wersja dla zabieganych

kandyzowane owoce

Składniki:

  • 1 kg owoców;
  • 1,25 kg cukru;
  • 1 litr wody.

Sposób przygotowania:

W rondelku przygotowujemy syrop cukrowy – zagotowujemy wodę wraz z cukrem. W momencie zagotowania się syropu dodajemy pokrojone owoce.

Całość gotujemy na niewielkim ogniu, mieszając od czasu do czasu. Kończymy gotowanie w chwili, kiedy mieszanka nabierze brązowego koloru.

Następnie odsączamy owoce – układamy na pergaminie i suszymy. W trakcie suszenia owoce można oprószyć cukrem pudrem, który wchłonie nadmiar wilgoci.

Przechowywanie owoców kandyzowanych – porady

Jak przechowywać owoce kandyzowane?

Kandyzowane owoce na długi czas zachowają świeżość i wyjątkowy smak, jeśli będą przechowywane w suchym i szczelnym pojemniku. Najlepiej sprawdzają się metalowe puszki lub szklane słoje.

Jeśli chcemy cieszyć się smakiem kandyzowanych owoców zanurzonych w syropie, musimy pamiętać, że nadają się do spożycia jedynie przez kilka dni od przygotowania. Po tym czasie może pojawić się pleśń.

Pamiętajmy, żeby rozsądnie gospodarować żywnością, czyli nie dopuszczamy do marnowania jedzenia, dlatego najlepiej przygotowane kandyzowane owoce podzielić na porcje. Mniejszą część owoców możemy pozostawić w syropie, jeśli planujemy ich zużycie w ciągu kilku najbliższych dni. Pozostałą część przechowujemy w suchej wersji.

Zobacz także: Słodycze dla dzieci – ze sklepu czy domowe?

Dlaczego nie należy rezygnować z cukru?

Dlaczego nie należy rezygnować z cukru?

rezygnacja z cukru konsekwencje

Obecnie najczęściej spotykamy się z całkowitą eliminacją cukru ze swojej diety lub dążeniem do tego. Jednakże już od pierwszych chwil naszego życia, kiedy podstawowym i najważniejszym pokarmem jest mleko matki, wykazujemy naturalną preferencję do smaku słodkiego. Tymczasem w XXI wieku króluje kult szczupłej sylwetki, zdrowia i aktywności fizycznej. Wielu z nas zdaje się być fanatykami sportu i zdrowego odżywiania. Specjaliści –  dietetycy i lekarze, nie mają wątpliwości – to, co najzdrowsze w naszym życiu to umiar, który czasami trudno jest utrzymać.

Zdrowy styl życia, czyli odpowiednio zbilansowana dieta, indywidualnie dobrana aktywność fizyczna, a także czas na odpoczynek, to niewątpliwie czynniki zmniejszające ryzyko wielu chorób cywilizacyjnych takich jak: choroby układu krążenia, cukrzyca czy nowotwory. Jednakże, jak już wyżej wspomniano, podążając za zasadami zdrowego stylu życia, ważne jest także, aby znaleźć czas na drobne przyjemności, na przykład odrobinę słodyczy. Dlaczego warto?

Praca umysłowa i koncentracja

Być może praca umysłowa i codzienne uczenie się czegoś nowego kojarzy nam się wyłącznie ze szkołą. Jednakże, nawet jeśli nie zdajemy sobie z tego sprawy, to każdy z nas, niezależnie od rodzaju wykonywanej pracy, podejmuje duży wysiłek umysłowy każdego dnia! A podstawowym źródłem energii dla pracującego mózgu jest właśnie glukoza. W okresie głodzenia zastąpić ją mogą ciała ketonowe, jednak nie jest to proces fizjologiczny.

Jeśli towarzyszy nam nadmiar pracy, zarówno fizycznej, jak i umysłowej, to niedostateczna ilość niezbędnych składników odżywczych, może przyczynić do zaburzenia naszego funkcjonowania. Możemy zauważyć u siebie pogorszenie sprawności, osłabienie koncentracji, a także zmniejszenie umiejętności uczenia się i zapamiętywania.

Aktywność fizyczna i wydolność

Glukoza stanowi także podstawowe źródło energii dla pracujących mięśni. Pojedyncze cząsteczki tego związku są wbudowywane w glikogen, czyli rezerwuar energetyczny. Glikogen gromadzimy głównie w dwóch miejscach – w wątrobie, a także w mięśniach. Ten pochodzenia wątrobowego jest wykorzystywany na potrzeby całego organizmu, na przykład: służy do regulacji poziomu glukozy we krwi pomiędzy posiłkami, umożliwia efektywną pracę mózgu czy krwinek czerwonych.

ćwiczenia a cukier

Natomiast glikogen obecny w mięśniach jest wykorzystywany wyłącznie lokalnie, tylko do ich pracy. Większość z nas gromadzi w swoich mięśniach od 175 do 350g glukozy, jednakże intensywnie ćwiczący sportowcy są w stanie zwiększyć tę ilość nawet 5–krotnie!

Zgromadzenie dużych ilości glikogenu (glukozy) zapewnia energię do działania mięśni. Cukier ten jest szczególnie ważny na pierwszych etapach ćwiczeń, to znaczy podczas wysiłku fizycznego trwającego do 15 minut, gdzie ATP i glikogen mięśniowy (powstające dzięki glukozie) stanowią prawie jedyne źródło energii do pracy. Po tym czasie zwiększa się udział tłuszczów.

Zobacz także: Cukier i aktywność fizyczna

Jak pokazują badania, nawet samo przepłukanie ust płynem węglowodanowym podnosi wydolność zawodników podczas treningów i zawodów. Natomiast niedobór surowców energetycznych przyczynia się do pogorszenia osiąganych wyników i wydolności osób ćwiczących. Jak się okazuje, podaż odpowiednich węglowodanów jest szczególnie ważna przed wykonywaniem ćwiczeń. Jak wynika z badań, spożycie dawki węglowodanów prostych (glukozy i fruktozy) przed treningiem lub zawodami, a także w trakcie wysiłku fizycznego, trwającego powyżej 45 min, zwiększa wydolność zawodników i opóźnia występnie zmęczenia. Pamiętajmy jednak, że jeśli celem naszych ćwiczeń jest redukcja masy ciała, powinniśmy unikać przekąsek dostarczających nam energii podczas treningu.

Zgodnie z zaleceniami Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego osoby aktywne fizycznie, w celu podniesienia wydolności i sprawności, powinny przestrzegać diety o wyższej podaży węglowodanów.

Motywacja do przestrzegania diety

Podejmując decyzję o wdrożeniu zdrowego stylu życia, czasami rzucamy się na głęboką wodę. Odcinamy wszystkie dietetyczne grzeszki, zaczynamy codziennie ćwiczyć i rezygnujemy z ulubionej żywności. Niestety podjęcie tak radykalnych zmian często kończy się szybką rezygnacją z diety, gdzie wpadamy w wir niezdrowych przekąsek, dań fast-food, a słodycze pochłaniamy w ogromnych ilościach. Tymczasem podchodząc racjonalnie do nowego stylu życia, wprowadzając zmiany stopniowo i pozwalając sobie od czasu do czasu na drobne odstępstwa od diety, jesteśmy w stanie dłużej utrzymać się w swoich postanowieniach.

Drobne odstępstwa od rygorystycznego jadłospisu wbrew pozorom mogą nam także pomoc przetrwać na diecie. Zwłaszcza jeśli naszym celem jest stopniowa i trwała redukcja masy ciała. Wdrażanie zmian stopniowo, danie sobie czasu na ich akceptację i zaadoptowanie na stałe, pozwala na utrwalenie nowych nawyków. To właśnie takie postępowanie pozwala zachować zdrowe zwyczaje, osiągnąć trwały spadek masy ciała, a także zdrowie.

Zobacz także: Fakty i mity dotyczące cukru

Łatwo przedobrzyć 

Eliminując całkowicie cukier ze swojej diety, naturalne jest to, że poszukujemy jego zamienników. I dopóki sięgamy po świeże owoce czy gorzką czekoladę, nie stanowi to problemu. Jednak często te produkty nie są w stanie zaspokoić naszych potrzeb. Sięgamy wtedy po przekąski i słodycze z dopiskiem „fit” lub „0 kalorii”, które niestety nie zawsze ciszą się dobrym składem. Takie produkty mogą zawierać dużo więcej dodatków do żywności, takich jak substancje słodzące, barwniki, aromaty czy zagęszczacze. Z tego względu, chcąc wybrać naprawdę dobry produkt, czytajmy etykiety produktów spożywczych i wybierajmy te z możliwie najprostszym składem.

Produkty o długiej liście składników wcale nie muszą być lepszą alternatywą. Jeśli skrywają w sobie: barwniki, konserwanty, zagęszczace, substancje smakowo – zapachowe lub sztuczne słodziki powinniśmy odłożyć je na półkę. W takich produktach możemy także znaleźć syropy np. glukozo – fruktozowe, obwiniane za epidemię otyłości XXI wieku.

Aspekt „przedobrzania” jest także związany z ortoreksją, czyli zaburzeniem odżywiania, w którym obserwujemy patologiczną obsesję na punkcie spożywania wyłącznie zdrowej żywności. Wstępnie są to zachowania służące zdrowiu, jednakże granica pomiędzy zdrowym odżywianiem a obsesją w tym zakresie jest niemal niewidoczna5.

Ortorektyk, początkowo eliminując ze swojej diety wyłącznie nielubiane lub nietolerowane produkty, z czasem zaczyna rezygnować z większości spożywanej żywności. Osoby takie cechuje kupowanie żywności wyłącznie w sklepach ze zdrową żywnością lub w sklepach ekologicznych. W skrajnych przypadkach, gdzie eliminowane są liczne pokarmy, niemożliwe jest prawidłowe zbilansowanie diety. Zaczyna dochodzić do powstawania niedoborów żywieniowych i niezdrowego spadku masy ciała.

W związku z tym warte podkreślenia jest to, że na świecie oprócz otyłości i nadwagi, rośnie także częstość występowania anoreksji, bulimii czy ortoreksji. Jest to częściowo związane z lepszą diagnostyką, większą troską o własne zdrowie, a także większą samoświadomością. Jednakże promowanie osób nadmiernie szczupłych, nadaktywnych, przestrzegających zbyt restrykcyjnych diet, może przyczynić się do zaburzenia prawidłowego funkcjonowania. Pamiętajmy, że tylko i wyłącznie nadmiar energii dostarczany pod postacią cukru, przyczynia się do tego, że jest on przekształcany oraz odkładany pod postacią tkanki tłuszczowej. Drobne odstępstwa od diety nie oznaczają przekreślenia postawionych sobie celów.

Zobacz także: Sprytne codzienne wybory, które pozwolą Ci na więcej słodkich przyjemności

Słodycze dla dzieci – ze sklepu czy domowe?

Słodycze dla dzieci – ze sklepu czy domowe?

dlaczego dzieci lubią słodycze

Lizaki, cukierki, żelki, draże, mleczko w tubce, pianki, batoniki, czekolada… Od wyboru do koloru, oferta słodyczy jest przebogata. Co powoduje, że najmłodsi tak chętnie wyciągają rękę po słodkie małe co nieco? Smak? Kolorowe opakowanie? Czy może magnetyzm kryje się zupełnie gdzie indziej? Czy lepiej kupić, czy przygotować samemu słodycze dla najmłodszych?

Dlaczego dzieci tak bardzo lubią słodycze?

Na początku wyjaśnijmy jednak, skąd bierze się takie zamiłowanie do słodkiego smaku. Słodki jest smakiem pierwotnym, pierwszym, jaki mamy okazję poznać jeszcze przed narodzinami. Słodki smak mają wody płodowe oraz mleko matki, dlatego też, niejako z automatu, smak ten utożsamiany jest z przyjemnością. Często słodka przekąska stosowana jest jako nagroda za dobre zachowanie, pomyślne wykonanie zadania lub podarunek od gości. Słodycze stanowią również jeden z najpopularniejszych elementów składowych prezentów świątecznych. Powoduje to, że łakocie naturalnie windowane są w górę na drabinie pożądanych produktów spożywczych.

Słodkie bajki, słodki przekaz

Co więcej, magia słodkości kryje się także w bajkach. Od zawsze słodycze stanowiły również nieodzowny element bajek i filmów adresowanych do dzieci. Począwszy od znanej wszystkim baśni o Jasiu i Małgosi, którzy szukali schronienia  w chatce o dachu z ciastek i oknami z cukru. Następnie uwielbianego przez pokolenia Pana Kleksa i jego czarodziejskiej kuchni, pełnej fantazyjnych słodkości.

Podobnie w nieco nowszych przekazach, jak Charlie i fabryka czekolady, gdzie grupa dzieci odbywa magiczną podróż do tytułowej fabryki czekolady. Są też słynne kucyki z bajki My Little Pony, które odżywiają się przede wszystkim lizakami, cukierkami, babeczkami. Z kolei ulubionym daniem całej rodzinki Świnki Peppy jest tort czekoladowy. Nie zapominajmy również  o najsłynniejszym piernikowym ludziku, czyli Ciastku z kultowego Shreka. A to tylko jedynie wybrane przykłady wykorzystywania słodkiego motywu w utworach dla dzieci.

Warto zaznaczyć, że z bajkowymi łakociami wiążą się pozytywne konotacje – magicznej podróży, dziecięcej beztroski, specjalnych mocy i zabawy. Nie bez przyczyny zatem słodycze stają się synonimem wymarzonego posiłku. Dodatkowo producenci słodyczy chętnie korzystają z bajkowych motywów i często umieszczają podobizny znanych bohaterów na opakowaniach swoich produktów, co jeszcze bardziej przyciąga najmłodszych.

Czym kusi półka sklepowa?

Słodycze dla dzieci nie tylko wabią kolorowymi opakowaniami, ale również atrakcyjną postacią i kształtem. Producenci prześcigają się w wytwarzaniu czekoladek, pianek czy żelków, które nie tylko mają być imitacją bohaterów bajek, ale także formą i doborem kolorów mają przypominać np. ludzkie oko lub mózg. Dla dorosłych tego typu przekąska może wydawać się mało atrakcyjna, dla dzieci wręcz odwrotnie. Wśród wywrotowych słodyczy znajdują się również „strzelające” na języku cukierki, barwiące np. na niebiesko język gumy czy magiczne fasolki.

Słodycze dla dzieci – łakocie wzbogacone wartościami odżywczymi

Tzw. słodycze dla dzieci często różnią się od pozostałych słodkości zawartością substancji odżywczych.. Wytwórcy niektórych łakoci informują, że swoje czekoladki lub deserki wzbogacili porcją wapnia, magnezu lub witamin. Dostępne są również tzw. cukierki funkcjonalne, czyli zawierające dodatkowe składniki, wspomniany już wyżej magnez, witaminy, wapń, ekstrakt z ziół.  Z kolei dla dzieci mających problem z tolerancją glutenu, producenci przygotowali cukierki nie tylko pozbawione problemowego składnika, ale również sztucznych barwników, aromatów oraz tłuszczów trans. Dodatkowo popularne wśród dzieci kolorowe galaretki oferowane są także w opcji wegańskiej, gdzie zamiast żelatyny pochodzenia zwierzęcego wykorzystano pektynę. Ten wybór z pewnością przypadnie do gustu rodzicom będącym zwolennikami kuchni roślinnej.

Zobacz także: ABC cukrów – przewodnik po rodzajach cukru

Fantazyjne łakocie prosto z manufaktury

Jednak łakocie z półki sklepowej to nie jedyna propozycja dla dzieci. W ostatnim czasie dość zawrotną karierę zrobiły tzw. manufaktury słodyczy – pracownie zajmujące się ręcznym wyrobem łakoci – lizaków, cukierków czy waty cukrowej. W tego typu wytwórniach najczęściej organizowane są pokazy i warsztaty produkcji słodyczy. Dzieci nie tylko mogą dowiedzieć się, jak powstają cukierki, ale same również sprawdzić się w roli cukiernika.

półka ze słodyczami

Jak zrobić domowe słodycze dla dzieci?

Jak sprawić, by dzieciństwo miało rzeczywiście słodki smak? Czekolada, lody, ptasie mleczko, batoniki, trufle wszystko to można zrobić w domowym zaciszu, przekonują autorzy licznych blogów kulinarnych. Wytwarzanie słodkości wcale nie musi oznaczać pieczenia wykwintnych tortów. Wszystkie wymienione desery można przygotować samemu i często okazuje się, że domowa produkcja nie wymaga specjalnych umiejętności, a efekt potrafi być zaskakujący. Co więcej, przygotowanie łakoci wspólnie z dzieckiem zapewne będzie stanowiło dla niego dodatkowy element atrakcji i z pewnością podniesie walory smakowe słodkości.

Innym argumentem przeważającym za wyrobem homemade jest kontrola składu wytwarzanych łakoci. Przygotowując słodycze w domu, samemu decydujesz, co i w jakich ilościach dodasz. Z pewnością można uniknąć niezdrowych składników, które są dosyć powszechne w masowej produkcji, czyli utwardzony olej palmowy, sztuczne barwniki i konserwanty. Oprócz wykluczania zbędnych składników można też dodać te najbardziej odżywcze: orzechy, płatki owsiane, jaglane, rodzynki, daktyle, wiórki kokosowe.

Zatem wybrać słodycze ze sklepu czy postawić na domowy wyrób? Ostateczna decyzja pozostaje w gestii rodzica. Jednak wydaje się, że opcja domowych słodyczy może być nie tylko ciekawą alternatywą dla najmłodszych, ale również nieco zdrowszą.

Zobacz także: Sprytne codzienne wybory, które pozwolą na więcej słodkich przyjemności.

Sprytne codzienne wybory, które pozwolą Ci na więcej słodkich przyjemności

Sprytne codzienne wybory, które pozwolą Ci na więcej słodkich przyjemności

sprytne codzienne wybory cukierZdecydowana większość z nas uwielbia słodki smak. Czasami naprawdę trudno obejść się bez słodyczy. Co gorsza, ochota na coś słodkiego zazwyczaj dopada nas w najbardziej nieodpowiednich momentach, czyli w sytuacjach, kiedy staramy się ograniczać spożycie łakoci. Czy zatem istnieją sposoby, które pozwolą na odrobinę słodkiej przyjemności?

A oto i odpowiedź – istnieją. Poniżej przedstawiamy parę wskazówek, które umożliwią nam delektowanie się słodkościami bez ogromnych wyrzutów sumienia.

Słodkie tajemnice w kilku krokach

# przygotuj własnoręcznie słodkości w domu – dzięki temu w pełni będziesz kontrolował skład i proces tworzenia łakoci. Domowe słodycze są doskonałą alternatywą dla słodyczy z półki sklepowej. Ponadto potrafią być prawdziwą fantazją smaków i zawładnąć kubkami smakowymi nie jednego łakomczucha.

# wybierz czekoladę – królowa słodyczy, nie tylko stoi u podstaw słodkich przyjemności, ale jest również bogata w składniki odżywcze. Czekolada, przede wszystkim ta gorzka, to źródło magnezu, żelaza, potasu i wapnia. Oprócz niezaprzeczalnych walorów smakowych pozytywnie wpływa na układ nerwowy – zawarty w niej magnez umożliwia lepsze zapamiętywanie i kojarzenie. Korzystnie oddziałuje także na układ naczyniowo-sercowy – spożywanie czekolady chroni przed zakrzepami, zapobiega odkładaniu się cholesterolu oraz zawałowi serca. I na deser – przyspiesza produkcję serotoniny, czyli hormonu szczęścia.

# jak słodkie, to najlepiej w domu – kupuj najlepsze jakościowo słodkości i w małych ilościach. Naturalny sposób kontrolowania spożywanych słodyczy. Wprowadzenie tej zasady powoduje, że z jednej strony mamy możliwość delektowania się wyselekcjonowanymi smakołykami, a z drugiej sami zarządzamy dostępem do wspomnianych dóbr. Co więcej, istnieje prosta zasada, w momencie skonsumowania naszych domowych zapasów, nie mamy możliwości zamówienia kolejnej porcji, zatem unikamy zbędnego przejedzenia się.

# podziel się pysznym deserem i mądrze wybieraj słodycze – czyli ciesz się słodkim smakiem, bez zbędnych obciążeń. Kiedy zdarzy nam się konsumowanie słodkości w kawiarni, zamiast dużej porcji tortu bezowego i kawy z lodami i bitą śmietaną, zamów małe ciastko czekoladowe z frappe. Spożycie deseru na spółkę z przyjacielem to również świetny pomysł na ograniczenie porcji i jednoczesne zacieśnienie więzów przyjacielskich. Pamiętaj, małe porcje nie tylko nie zrujnują diety, ale pozwolą zaspokoić potrzebę zjedzenia słodkiego smakołyka.

# zachowaj umiar – balans w diecie to podstawa. Największym grzechem jest nie samo spożywanie cukru, ale przejadanie się oraz brak aktywności fizycznej. Zadbaj o to, aby w diecie pojawiły się warzywa, owoce, nieprzetworzone produkty zbożowe i ryby.

Słodkości, na które możesz sobie pozwolić

A oto garść pomysłów na słodkie małe co nieco, które z powodzeniem jesteś w stanie przyrządzić sam w domowej kuchni.

Deser owocowy z waniliowym sosem

deser owocowy

  • Dowolna kombinacja owoców np. truskawki/ poziomki/ morele/ borówki
  • Jogurt grecki
  • Laska wanilii
  • Cukier
  • Chipsy kokosowe
  • Listki mięty

Owoce pokrój na cząstki, przełóż do miseczki. Jogurt grecki wymieszaj z cukrem i wydrążonym miąższem z laski wanilii. Owoce zalej sosem, posyp uprażonymi chipsami kokosowymi i udekoruj świeżą miętą.

Domowa galaretka z owocami

domowa galaretka

  • 50g czerwonych porzeczek
  • 50g malin
  • 50g jagód
  • 50g jeżyn
  • 1,5 łyżeczki żelatyny
  • 2 łyżeczki cukru
  • sok z cytryny/limonki

Owoce dokładnie umyj, połowę porcji przełóż do rondelka, dodaj odrobinę wody, łyżeczkę cukru i zagotuj. Drugą porcję owoców przełóż do miseczki. Połowę szklanki wody połącz z 1 łyżeczką cukru, zagotuj. Następnie do słodkiej wody dodaj sok z cytryny/limonki i żelatynę. Wymieszaj do rozpuszczenia żelatyny, dodaj do rozgotowanych owoców i jeszcze raz dokładnie wymieszaj. Odstaw do ostudzenia, gdy galaretka zacznie zastygać, zalej nią owoce pozostawione w miseczce. Wstaw na kilka godzin do lodówki. Galaretka najlepiej smakuje na zimno, dodatkowo polana sokiem z ulubionych owoców.

Lekki biszkopt z kremem czekoladowym

Lekki biszkopt przepis

Ciasto:

  • 3 jajka
  • ½ szklanki cukru
  • 1/2 szklanki mąki
  • ½ łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli

 

Krem:

  • pół tabliczki gorzkiej czekolady
  • serek naturalny
  • cukier do smaku

Białka oddzielić od żółtek, ubić na sztywną pianę, w trakcie dodając szczyptę soli. Dodać cukier, dalej miksować, następnie żółtka. Do masy jajecznej stopniowo dodawać przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia i delikatnie wymieszać do uzyskania gładkiej masy. Przygotowane ciasto wylać na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i piec w piekarniku nagrzanym do 180 st. C przez ok. 30-40 min.

Czekoladę rozpuścić w rondelku, nieco przestudzić i połączyć ze zmiksowanym serkiem i cukrem. Wystygnięty biszkopt przełożyć czekoladowym kremem i posypać płatkami migdałowymi.

Zobacz także: 10 pomysłów na zdrowe słodycze