Dylemat rodziców: słodkie przekąski w szkolnej śniadaniówce? Dawać czy nie?

Dylemat rodziców: słodkie przekąski w szkolnej śniadaniówce? Dawać czy nie?

Dylemat rodziców - słodkie przekąski u dzieci

Słodycze w szkole to kontrowersyjny temat wśród rodziców, którzy często stają przed dylematem: pozwolić dziecku na coś słodkiego czy kategorycznie mu tego zakazać? W szkole dzieci stykają się ze swoimi rówieśnikami, których opiekuni mogą mieć inne niż my zdanie na ten temat. Różnice w zawartości szkolnej śniadaniówki mogą więc niestety wywoływać sporo emocji wśród najmłodszych. Z drugiej strony jako rodzice odpowiedzialni jesteśmy za wykształcenie w naszych pociechach nawyku zdrowego odżywiania i rozsądnego podejścia do ilości spożywanego cukru. Jak zatem odnaleźć słodką równowagę?

Zgodnie z rekomendacjami ekspertów, dzieci w wieku szkolnym powinny spożywać 4-5 posiłków w ciągu dnia. 3 pełnowartościowe  posiłki podstawowe – śniadanie, obiad i kolację oraz 1-2 posiłki uzupełniające/przekąski (drugie śniadanie, podwieczorek). Ważne, aby nie zastępować przekąskami posiłków, kontrolować wielkość porcji oraz jakość odżywczą przekąsek. W ciągu całego dnia dziecko powinno przyswoić właściwą ilość węglowodanów (50-70% zapotrzebowania energetycznego), białka (do 15%), tłuszczów (ok. 30%), a także witamin i składników mineralnych. Cukry dodane nie powinny przekraczać 10% dziennego zapotrzebowania energetycznego. Żeby to było możliwe, każdy posiłek musi być więc przemyślany tak, żeby spełniał wymóg różnorodności i jakości.

W tym kontekście drugie śniadanie przez wielu z nas jest zdecydowanie niedoceniane i często traktujemy je jako szybką przekąskę a nie pełnowartościowy posiłek. A właśnie to, co włożymy dziecku do śniadaniówki, ma zapewnić mu stały dopływ energii, co w znacznym stopniu przyczyni się do utrzymania odpowiedniego poziomu koncentracji podczas nauki. Pełnowartościowe śniadanie i drugie śniadanie mają właśnie pełnić taką rolę. Obowiązujące rozporządzenie o żywności w szkołach wykluczające ze szkolnych sklepików tzw. śmieciową żywność nie wyeliminowało problemu, gdyż każdy uczeń może sam przynieść produkty o niskiej wartości odżywczej, pełne pustych kalorii i niezdrowych składników. Lizaki, batony czy słodzone wody smakowe to produkty, które nasze dziecko może zauważyć u swoich rówieśników. Nie da rady trzymać dzieci w próżni – rodzice zdają sobie sprawę, że dzieci często porównują swoje śniadania i proszą o coś słodkiego do szkoły. Ważne jest wtedy, żebyśmy odnaleźli równowagę – drugie śniadanie przede wszystkim musi być pełnowartościowe, a słodkie przekąski, najlepiej przygotowane samodzielnie w domu, w rozsądnych ilościach nie zrujnują naszej diety i zdrowia.

Śniadanie dziecka w wieku szkolnym powinno zawierać źródła pełnowartościowego białka takie jak mleko krowie, sery twarogowe, jogurt naturalny z mleka krowiego, ale może też zawierać jogurt wegański z mleka np. konopnego czy płatki z komosy ryżowej z mlekiem migdałowym. Do tego źródło węglowodanów złożonych i błonnika jak np. płatki owsiane na mleku krowim lub wegańskim z bakaliowymi dodatkami, naleśnik z pełnoziarnistej mąki orkiszowej z owocami i bakaliami. W takich zestawieniach mamy wszystkie niezbędne źródła energii, składniki budulcowe organizmu, składniki mineralne i witaminy. Dobrze jest zmieniać smaki śniadań, aby nie kojarzyły się tylko ze słodkim. Dobrym wyborem będzie czasem np. jajecznica z warzywnym dodatkiem, z pełnoziarnistym pieczywem i sokiem owocowym. Słodkie przekąski zabierane do szkoły, najlepiej gdy są przygotowane wcześniej w domu, aby mieć kontrolę nad ich składem, mogą stanowić przyjemny i pożywny dodatek do diety dziecka. Węglowodany są dla organizmu przede wszystkim źródłem energii – dzieci w wieku szkolnym szczególnie jej potrzebują, czy to po treningu, czy po kilku godzinach wysiłku umysłowego, jakim są dla dziecka lekcje. Ważne jest nie popadanie w rutynę, tylko różnicowanie składu i smaków posiłków uzupełniających podstawowe dania – przekonuje Jadwiga Przybyłowska, dietetyk i ekspert kampanii Słodka Równowaga.

Umiar to zdrowie – psychologiczny wymiar jedzenia słodyczy

Ewolucja zaprogramowała nasze ciała i mózgi na lubienie słodkiego smaku – mleko matki jest słodkie, więc jest to pierwszy smak, jaki poznajemy po narodzinach. Nic więc dziwnego, że po to, co słodkie, chętnie sięgamy w każdym wieku. Niepokojący jest dopiero niezdrowy stosunek do słodyczy, czyli między innymi przejadanie się, podjadanie ich między posiłkami, a także sięganie po nie w momentach wzmożonego stresu, co może prowadzić do uzależnienia i chorób. Na taki stan pracuje się jednak  latami. Pamiętajmy, że stosunek do słodyczy najczęściej kształtuje się już w dzieciństwie, dlatego to na rodzicach spoczywa w tym zakresie duża odpowiedzialność. Warto o tym pamiętać, szczególnie że poza nami są też w otoczeniu jeszcze inne osoby mające wpływ na dziecko, np. dziadkowie, którzy często mają do słodkich przekąsek skrajne podejście – albo wiążą je z pozytywnymi emocjami, nagrodami i wyrazem miłości, albo widzą w nich źródło wszelkiego zła, niezdrowych zębów i problemów z trawieniem. A słodycze po prostu istnieją, czy tego chcemy czy nie. I można je jeść, ale pamiętając o odpowiednich ilościach i dobrym ich składzie. Warto uświadomić sobie, że najlepszą metodą na wyrobienie w dziecku zdrowych nawyków jest dobry przykład, unikanie skrajnych emocji, tłumaczenie zasad zdrowego odżywiania i ustalenie jasnych reguł od najmłodszych lat.

Słodzić można, ale z umiarem

Dlatego do śniadaniówki zamiast mało odżywczych produktów warto włożyć dziecku zdrową i słodką przekąskę – zrobioną przez rodzica lub wspólnie z nim. Taka przekąska może zawierać m.in. bakalie, orzechy, kakao lub suszone owoce. Wspólne przygotowanie takiego śniadania dla dziecka może być nie tylko dobrą zabawą i zdobywaniem nowych umiejętności, ale także czasem wzmocnienia więzi z rodzicem. Słodka, zrównoważona przekąska może stanowić smaczną i zdrową alternatywę dla kupnych słodyczy.

Przepis na słodką przekąskę – batonik na 5 z plusem

BATONIK MUSLI Z DOMOWYM KARMELEM

Batonik musli - zdrowa przekąska dla dzieci

Składniki:

  • 1,5 łyżki kakao
  • 1,5 szklanki płatków owsianych
  • 1 banan
  • 50 gramów orzechów włoskich
  • 30 gramów daktyli
  • 3 łyżki masła orzechowego
  • 50 g sezamu
  • Karmel: 60 g cukru, 60 ml wody, łyżeczka cynamonu

Sposób przygotowania:

  1. Daktyle i pokruszone drobno orzechy namoczyć w wodzie.
  2. W misce rozgnieść banan, dodać masło orzechowe.
  3. Wszystko wymieszać, dodać płatki owsiane, kakao oraz wcześniej namoczone orzechy i daktyle.
  4. Ponownie wymieszać i przełożyć masę do wyłożonej papierem do pieczenia foremki.
  5. Wstawić do piekarnika i piec w 180 stopniach przez 25 min. Po upieczeniu poczekać, aż masa wystygnie i pokroić na kształt batonika.
  6. Do garnka o grubym dnie, wysypujemy 60 g białego cukru i wlewamy 8 łyżek wody. Karmel gotujemy na małym ogniu, intensywnie mieszając cukier. Następnie dodajemy do niego łyżkę masła orzechowego i łyżeczkę cynamonu. Stosujemy jako polewę.

Opinia dietetyka o przepisie:

Taką przekąskę z powodzeniem można nazwać batonikiem supermocy! Mało które owoce są tak bogate w cenne składniki odżywcze jak daktyle. Kakao to cenne źródło witamin z grupy B. Ponadto ma wysoką zawartość magnezu, potasu, fosforu oraz wapnia. Fosfor zawierają także orzechy włoskie, dlatego doskonale wpływają na pracę mózgu. Są także dobrym źródłem żelaza, wapnia i cynku” – wylicza dietetyk.

Cukier w diecie sportowca: jak radzić sobie z zapotrzebowaniem na słodycze, by pozostać fit i nie obrosnąć tkanką tłuszczową?

Cukier w diecie sportowca: jak radzić sobie z zapotrzebowaniem na słodycze, by pozostać fit i nie obrosnąć tkanką tłuszczową?

Cukier w diecie sportowca

Często osoby, które starają się żyć zdrowo i aktywnie, zastanawiają się, czy mogą pozwolić sobie na słodką przekąskę. Jak poradzić sobie z zapotrzebowaniem na „coś słodkiego”? Dieta przy aktywnym trybie życia nie musi być pozbawiona słodkości. Nie ma konieczności całkowitej eliminacji słodkich produktów – wystarczy zadbać o właściwą ich jakość. Warto wybierać tzw. „zdrowe słodycze”, które poza chwilą przyjemności mogą dostarczyć także wysokiej jakości składników odżywczych.

Aż 85 proc. Polaków powyżej 18 roku życia zamierza ćwiczyć, jak tylko zakończy się pandemia – mówią dane z sondażu zrealizowanego przez Kantar. Motywacje zapewne są różne. Prawdopodobnie zdecydowana większość z nas odczuła skutki długotrwałego czasu izolacji pod postacią osłabionej kondycji, czy nawet dodatkowych kilogramów. Ale czy chęć bycia fit znaczy, że oprócz powrotu do treningów powinniśmy rezygnować z cukru w diecie?

Niekoniecznie. Kluczem do sukcesu jest postępowanie w zgodzie z podstawowymi zasadami zdrowego odżywiania. Polegają one na odpowiednim zbilansowaniu białek, węglowodanów i tłuszczów. Chcąc zadbać o swoje ciało i zdrowie, zamiast skupiać się na modnych dietach i wierzyć w magiczne słowa o szybkiej utracie wagi i pięknej sylwetce, warto popracować nad swoimi przyzwyczajeniami i wykształcić długotrwałe nawyki zdrowego odżywiania i stylu życia.

Warto starać się równoważyć ilość makroskładników, czyli węglowodanów, tłuszczy i białka, biorąc pod uwagę nasze dobowe zapotrzebowanie. By żyć aktywnie  i zachować szczupłą sylwetkę wystarczy przyjmować od 250 do 750 kalorii mniej niż wynosi nasze dzienne zapotrzebowanie, jeść mniejsze posiłki, ale częściej i po prostu więcej ruszać się w ciągu dnia. Za nadwagę odpowiada nadwyżka kaloryczna. Z drugiej strony głodzenie się i odstawianie jedzenia powoduje utratę mięśni, co niestety nie pomaga w utrzymaniu ciała w dobrej kondycji. Skupmy się bardziej na składzie tkankowym naszego ciała (ile jest mięśni i tłuszczu) niż na samej wadze ciała – mówi Robert Słodownik, psychodietetyk i trener personalny, ekspert kampanii Słodka Równowaga.

„Węglowodany tuczą i są złe” – mit

Wokół węglowodanów narosło wiele mitów odnośnie ich niekorzystnego wpływu na stan organizmu. Zapominamy jednak często o tym, że są one kluczowym źródłem energii (szczególnie dla mózgu) i ułatwiają np. spalanie tłuszczy. Węglowodany składają się z cukrów. W zależności od ilości cząsteczek mówimy o węglowodanach prostych i złożonych (więcej cukrów tworzących 1 cząsteczkę). Ich rolą jest dostarczenie organizmowi energii. Węglowodany, które spożywamy, zanim trafią „do krwi” zmieniają się w glukozę (inny rodzaj cukru) i zostają spalone w celu pozyskania energii. W kontekście spożywania produktów z cukrem często problemem nie jest to, że jest w nim odrobina cukru, tylko fakt, że zwykle tego typu produkty mają znikomą wartość odżywczą lub są jej pozbawione. Jeśli chętnie i często ćwiczymy warto pamiętać o tym, że można pozwolić sobie na chwilę przyjemności, ale z umiarem. Jeden deser nie rujnuje naszego zdrowego trybu życia. Aktywne życie to słodka równowaga – możemy zjeść deser, ale niech będzie to rzeczywiście deser a nie zastępowanie właściwych posiłków słodką przekąską. Starajmy się wybierać słodycze o dobrym składzie. Z dużą ilością orzechów, miodu, kawałków owoców, a nie sztucznymi składnikami w postaci zagęszczaczy czy sztucznych konserwantów.

Kiedy możemy pozwolić sobie na coś słodkiego bez wyrzutów sumienia?

Nie ma konieczności całkowitej eliminacji słodkości z diety. Na zdrową i słodką przekąskę najlepiej pozwolić sobie po intensywnej aktywności fizycznej. Za taką aktywność możemy uznać np. intensywny spacer, po którym faktycznie czujemy zmęczenie mięśni. Powolnego spaceru po parku czy do sklepu raczej nie powinniśmy postrzegać w tej kategorii. Liczy się dynamiczne działanie i intensywność. Wyjątkową sytuacją, w której możemy bezkarnie sięgnąć po coś słodkiego są treningi z wysokim wydatkiem energetycznym, w przypadku których ilość węglowodanów, tłuszczy i białka dostarczonych organizmowi jest kluczowa dla regeneracji i zachowania komfortu psychicznego.

A co z rygorystycznym zakazem jedzenia słodyczy?

Jeśli nie stosujemy się do racjonalnych zasad, sami stawiamy sobie zbyt wysokie oczekiwania i nie poszukujemy równowagi pomiędzy narzucaniem sobie ograniczeń a potrzebami naszego organizmu, zmniejszamy szanse na osiągnięcie pożądanych efektów.

Właściwa ilość i jakość produktów słodkich zgodnie z zasadą „słodkiej równowagi” może okazać się nawet pomocna w osiągnięciu celu, a o tym że ciągłe ograniczenia i rygorystyczny zakaz jedzenia słodyczy nie powoduje długoterminowego zmniejszenia masy ciała wiemy już od dawna – mało kto jest w stanie wytrwać na takiej diecie przez dłuższy czas. Po współpracy z wieloma moimi klientami widzę, że są sytuacje, w których wkomponowanie tzw. „słodkich nagród” po treningu przynosi dobre efekty z punktu widzenia motywacji i wytrwania w osiągnięciu wyznaczonego celu (np. redukcji masy ciała, nabrania masy, utrzymaniu masy ciała na dotychczasowym poziomie). Warto także pamiętać o tym, że to właśnie węglowodany ułatwiają najszybszą odbudowę zużytych w czasie treningu rezerw glikogenu mięśniowego, ale tylko do dwóch godzin po zakończeniu wysiłku. Tak więc dwie godziny po intensywnym treningu to najlepszy czas na regeneracyjny posiłek, również ten zawierający zdrowy deser. Nie bez przyczyny w siłowniach możemy znaleźć mnóstwo słodkich batonów z duża zawartością protein, jak również węglowodanów – wyjaśnia trener.

 

Najlepsze owocowe wina i nalewki! Zobacz, jak prosto zrobić domowy trunek

Najlepsze owocowe wina i nalewki! Zobacz, jak prosto zrobić domowy trunek

Latem sklepowe półki uginają się pod ciężarem soczystych, świeżych owoców. Truskawki, wiśnie czy morele zachęcają do eksperymentowania z przetworami. Domowe dżemy czy soki to dobry pomysł na spożytkowanie owoców, ale oprócz tego warto spróbować przygotować domowy alkohol – wino lub nalewkę. To nie jest trudne! Podpowiadamy, jakie trunki są najsmaczniejsze i najłatwiejsze w przygotowaniu, a także jakie owoce wykorzystać w ich produkcji.

W trakcie pandemii chętniej samodzielnie gotowaliśmy i eksperymentowaliśmy w kuchni. Chociaż przygotowanie domowego alkoholu może wydawać nam się trudne, to w rzeczywistości wymaga od nas kilku prostych składników – cukru, świeżych owoców i właściwego spirytusu. Cukier i alkohol to naturalne konserwanty owoców. W zależności od tego czy chcemy nalewkę bardziej słodką czy wytrawną, o większej lub słabszej mocy, stosujemy różne proporcje tych składników.

Skarby domowej spiżarni – wina i nalewki

Nalewki domowe to typ alkoholu, który jest silnie zakorzeniony w polskiej tradycji. Od zarania dziejów łączy się owocowe wyciągi i zioła z alkoholem, uzyskując wyjątkowe receptury na nalewki. Zaskakują smakiem i aromatem, są także doskonałym dodatkiem do deserów i ciast oraz dań wytrawnych. Znakomicie smakują również samodzielnie, nierzadko poprawiając kondycję zdrowotną.

„Walory zdrowotne nalewek znane są od wieków. Różnorodne substancje aktywne m.in. przeciwutleniacze zawarte w owocach czy ziołach lepiej rozpuszczają się w alkoholu niż w wodzie. Nalewki mogą wspierać układ trawienny czy układ krążenia, ale pod warunkiem, że są to ilości apteczne, czyli nie przekraczające 20-30 g czystego alkoholu dziennie. Nalewki to także wyborne smaki, którymi można się delektować przy wyjątkowych okazjach towarzyskich – komentuje ekspert kampanii „Słodka równowaga”, mgr Jadwiga Przybyłowska, dietetyk.

Najlepsza nalewka powstaje ze świeżych owoców. Jeżeli zobaczymy, że któreś z nich są nieświeże, to należy je wyrzucić – mogą popsuć smak całego trunku. Ważny jest też odpowiedni spirytus. Aby powstały nalewki wytrawne – zaleca się stosowanie spirytusu o mocy mniejszej niż 60% alkoholu. Z kolei do nalewek słodkich (szczególnie tych z syropem owocowym) – potrzebny będzie spirytus z zawartością ok. 70% czystego alkoholu.

Jeżeli gustujemy w lżejszych alkoholach, to warto zapełnić naszą spiżarnię winem domowej produkcji. Domowe wino stołowe powinno mieć 9-15% obj. alkoholu. Produkcja wina jest trochę bardziej skomplikowana niż nalewek, niemniej jednak warto spróbować. Niezbędne są specjalistyczne naczynia, takie jak balon lub gąsior. Do naszego naczynia dobieramy korek odpowiedniej wielkości i rurkę fermentacyjną. W produkcji wina możemy wykorzystać dowolne owoce, ale zasada jest taka sama jak przy nalewkach – muszą być świeże.

„Domowe wina w zależności od słodkości i zawartości alkoholu mają od 100-200 kcal w 100 ml. W zależności od doboru owoców i innych dodatków jak orzechy czy zioła zawierają inny zestaw cennych składników odżywczych takich jak witaminy, antyoksydanty czy składniki mineralne.” – dodaje dietetyk kampanii „Słodka równowaga”.

Cukier w winie wpływa nie tylko na jego kaloryczność, ale także na stopień wytrawności, jest więc bardzo istotnym składnikiem, który należy odpowiednio dawkować. I tak zgodnie z przepisami wina wytrawne mają zawartość cukru poniżej 4 g/l, półwytrawne do 12 g/l, półsłodkie do 45 g/l, a słodkie powyżej tej normy. Jeżeli produkujemy wino ze słodszych owoców, to możemy zmniejszyć ilość dodawanego cukru – owoce są same w sobie słodkie, zawierają m.in. fruktozę. A które z nich mają najwięcej cennych dla nas składników?

Miłośnicy słodkości mogą też spróbować swoich sił w przygotowaniu likierów, które są słodsze od nalewek, a także bardziej gęste. Kawowy, czekoladowy – takie smaki z pewnością zaspokoją nasze kubki smakowe i rozgrzeją nas w chłodne, jesienne dni.

Bogactwo smaku i witamin

Tradycyjne polskie alkohole wykonywane są z tak różnorodnych składników, że ciężko byłoby jednoznacznie określić, która z nich jest najsmaczniejsza czy najbardziej popularna. Najpopularniejsze składniki to maliny, wiśnie, cytryny. Chętnie też wykorzystujemy do ich produkcji sezonowe owoce, zioła, ale też cukierki czy orzechy. Z jakimi owocami najlepiej eksperymentować?

Ciekawe w smaku są alkohole produkowane z dzikiej róży, która zawiera w sobie bardzo dużą ilość witaminy C, a także witaminę B2, K i P. Można znaleźć w niej też wiele dobroczynnych substancji aktywnych i innych składników odżywczych. To bogate źródło magnezu, fosforu, potasu i żelaza. Poprawia odporność, wzmacnia naczynia włosowate i reguluje procesy trawienne.

Wartościowe są również owoce jarzębiny, dawniej wykorzystywane w postaci nalewek do leczenia na przykład febry. To doskonałe źródło witaminy C (35–45 mg w 100 g, czyli mniej więcej tyle, co w cytrusach) i beta-karotenu. Zawierają też witaminy z grupy B, PP i K, potas, sód, magnez i miedź. Mają też kwasy organiczne, antocyjany, flawonoidy, garbniki, pektyny i cukry. Najlepiej smakują w postaci nalewki.

W domowych alkoholach warto wykorzystać owoce aronii, które w swym składzie zawierają witaminy jak C, E oraz z grupy B. Owoce aronii są też bogate w jod, miedź oraz mangan. Jeden kieliszek takiego trunku dziennie pomoże opóźnić procesy starzenia oraz zapobiegać wystąpieniu cukrzycy. Dodatkowo zawarta w owocach witamina C, korzystnie wpływa na poprawę odporności naszego organizmu.

Ciekawą propozycją jest też wino truskawkowe, opcjonalnie nalewka. Picie wina truskawkowego pomaga wzmocnić odporność, leczy ból gardła i usprawnia trawienie. Pachnie obłędnie, przez co poprawia nasz nastrój, szczególnie jeśli sięgniemy po nie w chłodne, zimowe wieczory.

Letni spacer po ukwieconej łące możemy wykorzystać na zbieranie mniszka lekarskiego i wyprodukować z niego wino. Taki trunek ma lecznicze właściwości, gdyż bogaty jest w sole mineralne, witaminy A, E, D i flawonoidy. Wspomaga oczyszczanie organizmu i wydzielanie żółci. Używane jest też w leczeniu infekcji czy przeziębienia w początkowych fazach. Poza tym wino ma złocistą barwę, wiosenny aromat i jest bardzo smaczne.

Domowy alkohol – lepszy niż sklepowy?

Chociaż przygotowanie niektórych win może na początku być dla nas skomplikowane, to warto spróbować. Dlaczego? Przede wszystkim domowe alkohole nie zawierają sztucznych konserwantów, zagęstników, barwników, wzmacniaczy smaku i aromatów, które mogą być składnikiem kolorowych alkoholi, dostępnych na sklepowej półce. Sami decydujemy o tym, jakiej jakości owoce wybieramy do ich produkcji.

Podsumowując – pijmy na zdrowie, ale pamiętajmy, żeby zachować umiar. Cieszmy się naszymi wyjątkowymi, domowymi trunkami rozważnie, a nadprogramowymi butelkami domowego alkoholu podzielmy się z bliskimi, aby także oni na jesieni mogli cieszyć się smakiem i aromatem minionych wakacji.

Proste przepisy na łatwe w przygotowaniu nalewki

Cytrynówka

To nalewka, która nie musi leżakować, a dodatkowo jest bardzo prosta w przygotowaniu.
– 6 dużych cytryn – najlepiej niewoskowanych (ekologicznych)
– 1/2 litra wódki 40%
– 3/4 szklanki cukru
– 3/4 szklanki płynnego miodu
– 1/2 szklanki wody

Sposób przygotowania:
Cytryny dokładnie myjemy i sparzamy wrzątkiem. Skrobaczką do warzyw obieramy żółtą skórkę z cytryn. Skórki wkładamy do słoja i zalewamy wódką (lub wódką i spirytusem). Cukier rozpuszczamy z wodą podgrzewając w rondelku. Dodajemy miód i odstawiamy. Z obranych cytryn wyciskamy sok. Łączymy sok (bez pestek, można przelać przez gazę, żeby był klarowny) z syropem cukrowo-miodowym i wlewamy całość do drugiego słoja. Zostawiamy oba słoje na dobę w widnym miejscu. Po dobie łączymy zawartość obu słojów przelewając sam płyn do litrowej butelki. Zostawiamy na kolejną dobę lub dwie w ciemnym miejscu. 

Nalewka malinowa

Maliny to jedne z cenniejszych dla naszego zdrowia owoców, a nalewka na ich bazie sprawdzi się w trakcie infekcji, pozwoli też oczyścić organizm z toksyn. Pomaga też zmniejszyć bóle miesiączkowe i obniżyć ciśnienie krwi.
Składniki:
– 1 kg świeżych malin,
– 0,5 kg cukru,
– 0,5 l spirytusu

Sposób przygotowania:
Świeże maliny wypłukać pod bieżącą wodą, osuszyć, wrzucić do sporego słoja (umytego i wyparzonego), zasypać cukrem i zalać spirytusem. Słoik z malinami odstawić na około 6 tygodni w ciepłe miejsce, wstrząsając słoikiem co kilka dni, aby cukier szybciej się rozpuścił. Po upływie wyznaczonego czasu owoce należy przecedzić (na gazie), rozlewając nalewkę do butelek.

Nalewka miętowa

Ma właściwości bakteriobójcze w obrębie dróg żółciowych i przewodu pokarmowego oraz łagodne działanie uspokajające, nieznacznie obniża ciśnienie krwi. Likwiduje wzdęcia oraz bóle brzucha i żołądka. Aby ją wykonać, potrzebujemy:
– 10 liści świeżej mięty ogrodowej lub 3 dorodne gałązki świeżej mięty dzikiej
– 1 średniej wielkości cytryna
– 0,5 l spirytusu
– 0,5 l wody mineralnej
– 1 duża łyżka cukru

Sposób przygotowania:
Z wyszorowanej w ciepłej wodzie i przelanej wrzątkiem cytryny ściąć cienko skórkę (bez białego miąższu). Wodę zagotować z cukrem i powstały syrop odstawić do wystudzenia. Do szklanego słoja, wrzucić skórkę cytrynową i miętę. Wlać syrop i spirytus. Słój szczelnie zamknąć i odstawić w chłodne i ciemne miejsce na tydzień. Po wyznaczonym czasie płyn zlać, cedząc przez gęste, wyłożone bibułą sito, a jeśli trzeba – uzupełnić nalewkę zimną przegotowaną wodą do objętości litra. Przelać do czystych butelek, szczelnie zamknąć i odstawić w chłodne miejsce na 1,5 tygodnia.

Wycieczki po Polsce szlakiem regionalnych deserów

Wycieczki po Polsce szlakiem regionalnych deserów

Podróżując po Polsce w te wakacje, oprócz odkrywania nowych miejsc i malowniczych krajobrazów, warto poznać bogactwo regionalnych smaków. Jabłuszka w koszulkach, szpajza cytrynowa, ruchańce, pańska skórka? Tradycyjne słodkości kryjące za sobą ciekawą historię związaną z danym regionem z pewnością osłodzą każdą, nawet najdłuższą podróż, a przy okazji urozmaicą naszą wakacyjną dietę.

Choć w Polsce nie brak miejsc, których już sam widok budzi zachwyt, to odkrywając walory turystyczne warto także zgłębić walory smakowe dań i produktów, które możemy znaleźć w okolicznych sklepach i restauracjach. Regionalne specjały mogą stanowić dopełnienie naszej wakacyjnej diety chociażby dlatego, że więcej się ruszamy i chętniej spędzamy czas aktywnie.
Tworząc plan podróży warto zadbać także o zaplanowanie swojego codziennego jadłospisu, aby bez wyrzutów sumienia móc sięgnąć po coś słodkiego. Tradycyjne wypieki i słodycze, które będziemy mieli okazję spróbować podczas wakacji można potraktować jako element edukacyjny, poznawczy, dodatkową wakacyjną atrakcję. Aby utrzymać ‘słodką równowagę’ w czasie wakacyjnych degustacji, należałoby zrezygnować ze zwyczajowych, słodkich deserów np. przemysłowych batonów, czekolad i słodzonych napojów, aby w to miejsce wprowadzić regionalne przysmaki zachowując przy tym umiar i zdrowy rozsądek, którym jest np. rezygnacja z jedzenia kalorycznych produktów tuż przed snem – komentuje ekspert kampanii „Słodka Równowaga”, mgr Jadwiga Przybyłowska, dietetyk. A na jakie przysmaki szczególnie warto zwrócić uwagę w wybranych regionach naszego kraju?

W sercu Polski

Zaczynając naszą kulinarną podróż od geograficznego środka Polski warto udać się nad należącą do najciekawszych widokowo łódzkich rzek – Mrogę. Tamtejsze tereny charakteryzują się bardzo dobrymi warunkami klimatycznymi, w związku z czym to właśnie stamtąd mieszkańcy województwa łódzkiego od wielu pokoleń pozyskują najlepsze surowce do swoich tradycyjnych wypieków. Babka drożdżowa, rogaliki z powidłami śliwkowymi z okolic Mrogi czy jabłecznik znad Mrogi, do którego wykorzystuje się lekko kwaśne jabłka antonówki to jedne z licznych tradycyjnych wypieków znanych wśród mieszkańców tego obszaru. Innymi, zakorzenionymi w tradycji słodkościami w województwie łódzkim są też ciastka zawijane z marmoladą, wyborowa krówka bełchatowska oraz słoninki, czyli ciastka ze skwarek, których niepowtarzalny smak związany jest m.in. z wysoką jakością lokalnych surowców, umiejętnym wytopieniem dobrej słoniny i schłodzeniem skwarek. Sąsiadujące z regionem łódzkim Mazowsze to region, którego mieszkańcy posiadają wieloletnie receptury służące do przyrządzania różnego rodzaju i smaku nalewek. Do tradycyjnych trunków popijanych w tym regionie należą m.in.: nalewka nadbużańska owocowa – mirabelka, nalewka staropolska na pędach sosny z Łomianek, nalewka wiśniowa zakroczymska, nalewka z orzecha włoskiego, ale także miodolada mazowiecka – napój orzeźwiający o zapachu i smaku miodu. Kiedy zaspokoimy już pragnienie i poczujemy lekki głód, warto poszukać charakterystycznych dla tego regionu wypieków. Jednymi z bardziej znanych są wypieki z ciasta drożdżowego – na przykład jagodzianki, jak też fafernuchy – tradycyjne kurpiowskie ciasteczka oraz pańska skórka, czyli miękka słodka masa, która na początku XX wieku oprócz tego, że była regionalnym przysmakiem, służyła także jako lek przeciwkaszlowy.

Na południu i Kujawach

Podróżując po południowej części kraju, zwiedzając Śląsk czy Małopolskę, mamy okazję poznać tradycje ludności pochodzących z różnych grup etnicznych, które odróżniała nie tylko odmienna gwara, ubiór, budownictwo czy specyficzne form zdobnicze, ale także kuchnia. Regionem, gdzie krzyżują się różne wpływy – od Krakowiaków zamieszkujących historyczne tereny Krakowa, przez Lasowiaków żyjących dziś w regionie kielecko-świętokrzyskim, po górali: Orawian, Podhalan czy Łemków mieszkających w północnych stokach Karpat jest Małopolska. Mieszkańcy Małopolski dla osłody dnia serwują według tradycji różnego rodzaju ciastka i placki, jak prołzioki, koziołki czy kręciołki, a także sernik królewski, cwibak z fasoli z bakaliami czy charakterystyczną dla Regulic i okolic – krówkę. Zróżnicowany pod kątem wpływów różnych kultur i tradycji jest także Śląsk, którego duży odsetek stanowią potomkowie mieszkańców województwa lwowskiego i tarnopolskiego, repatriantów z Wileńszczyzny czy Łemków, tudzież część potraw znajduje swoje korzenie właśnie w tamtych stronach. Do popularnych śląskich wypieków należą m.in. znane i lubiane w całej Polsce faworki, śląskie kołaczyki wykwintne, kołocz, krepliki, dołki czy strudel jabłkowy z Podbeskidzia. Oprócz wypiekanych słodkości, na Śląsku w ramach deseru podaje się także szpajzę cytrynową – krem cytrynowy znany od końca XIX wieku oraz kopę ornotowicką, czyli półkulę pokrytą bitą śmietaną z symetrycznie ułożoną dekoracją z ananasa i posypaną wiórkami gorzkiej czekolady. Turystyka kulinarna to dobry sposób na połączenie przyjemnego z pożytecznym. Próbując różnych potraw, w łatwy i przyjemny sposób możemy poznać historię nie tylko dań, ale też danego regionu i zamieszkującej go ludności.

Wędrując na północ, koniecznie skosztujmy najstarszych polskich słodyczy. Produkty „pierne”, czyli pierniki, wypiekane są w naszym kraju od kilkuset lat. Miejscem, które najbardziej kojarzy się wszystkim z tym wypiekiem jest Toruń i jest to jednocześnie najsłynniejszy produkt wytwarzany w tym mieście. Mówi się, że żaden z gości Torunia nie może wyjechać bez piernika, a sama tradycja jego wypieku jest niemal tak długa jak historia miasta. Będąc w Toruniu warto skusić się na wycieczkę po jego okolicach, jak i całym województwie kujawsko-pomorskim, który jest regionem bardzo zróżnicowanym. Podróżując po jego obszarze możemy zobaczyć ruiny zamków, odpocząć w malowniczych lasach i przy akwenach, ale też poznać urzekające zwyczaje ludowe, z którymi nierozerwalnie związane są tradycyjne potrawy. Na Kujawach znajdziemy też słodkości będące kombinacjami z wykorzystaniem piernika, jak brukowiec kujawski, czyli ciasto piernikowe, przełożone powidłami z widocznymi na wierzchu kulkami z ciasta piernikowego, ale też wiele innych smakołyków, na przykład kujawiok – wielkanocna baba drożdżowa, ciastka królewskie z Sosna Królewskiego, jabłecznik kujawski z rodzimymi jabłkami, mazurek orzechowy, pączki ziemniaczano-dyniowe czy ruchańce drożdżowe – placki z ciasta drożdżowego, posypane na wierzchu cukrem pudrem. Jak widać, Toruń i jego okolice nie tylko piernikiem stoją. Z drugiej strony czy piernik to tradycja tylko dla tego regionu?

Na wschodzie i na zachodzie

Pierniki cieszą się także sporą popularnością na Pomorzu Zachodnim. Tradycję wypiekania pierników na terenie województwa zachodniopomorskiego datuje się już na 1845 rok, a z nim związana jest kolejna tradycja tego regionu, a mianowicie przystrajanie choinek udekorowanymi piernikami, którą w 1938 roku zapoczątkowały ówczesne władze Szczecina. Oczywiście, w związku z bliskim sąsiedztwem Bałtyku, wypieki najczęściej przygotowywane są w formach nawiązujących do tematyki morskiej. Tym samym w cukierniach i piekarniach możemy znaleźć piernikowe kotwice, statki, mewy, marynarzy i latarnie wykończone słodką polewą lub kuwerturą czekoladową. Oprócz piernikowych przysmaków, do tradycyjnych słodkości województwa należą także: nalewka ze śliwek z Dębiny, której oryginalny przepis przywiózł w te strony Polak walczący jako ochotnik na froncie francusko-niemieckim podczas I wojny światowej, a także konfitura szczecińska z owoców róży czy jabłuszka w koszulkach – wytwarzane od ponad 50 lat w Zespole Szkół Nr 6 im. Mikołaja Reja w Szczecinie.

Na zachodzie Polski zjemy też słynne na cały kraj rogale marcińskie, a także pyszne ciasta, jak chociażby brzdąc poznański – wyjątkowy biszkopt z kremem. Będąc w Poznaniu spróbujmy też szneka z glancem, czyli ciasta drożdżowego uformowanego w kształt muszelki ślimaka. Nazwa powstała od niemieckiego słowa schneke (ślimak). Do szneki dodawany jest glanc, czyli lukier. Lukier to także składnik dużych, okrągłych ciastek, zwanych potocznie amerykanami. Te puszyste, kojarzone z dzieciństwem wypieki, niegdyś były dostępne w praktycznie każdej kawiarni na terenie wielkopolski, a w szczególności w Poznaniu. Co ciekawe, ich nazwa pochodzi od ciastek, jakie przywieźli ze sobą do Europy w latach 50-tych amerykańscy żołnierze.

Wybierając się na wschód naszego kraju warto rozejrzeć się za pięknymi budynkami sakralnymi, udać się na spacer po urokliwych parkach, ale także poszukać miejsc, gdzie znajdziemy domowe, tradycyjne dania i produkty. Odwiedzając na przykład czarujące Podlasie, będące wspaniałym azylem pierwotnej przyrody, wśród serwowanych słodkich pyszności znajdziemy mrowisko – ciasto posypane makiem i rodzynkami, przypominającymi mrówki, jak też słynny w całej Polsce sękacz. Sękacz to jednak ciasto charakterystyczne nie tylko dla tego regionu, ale całej wschodniej Polski. Spotykamy go od Suwałk po Lubelszczyznę, lecz to właśnie w kulturze podlaskiej osadził się najbardziej. Innymi słodkimi specjałami, które należą do tradycyjnych potraw Podlasia są też: mielnicki korowaj weselny, makowiec z Ejszeryszek czy augustowska jagodzianka.
Niezależnie od miejsca, jakie obierzemy za cel naszej wakacyjnej podróży – z pewnością będziemy mieli okazję odkryć słodkie pyszności, które urozmaicą naszą wakacyjną dietę i wzbogacą doznania smakowe. Pamiętajmy jednak o zdrowym podejściu do słodkości i zachowajmy zbilansowaną dietę, żeby móc cieszyć się aktywnym wypoczynkiem bez dolegliwości trawiennych. Kto wie, być może to właśnie regionalna kuchnia stanie się pretekstem do odwiedzenia danego regionu za rok?

Zdrowa i zbilansowana dieta nie musi wiązać się z koniecznością całkowitej rezygnacji ze słodkiego smaku. Najważniejsze jest zachowanie umiaru i aktywne spędzanie czasu. Podczas aktywnego wypoczynku odrobina słodkości nie zaszkodzi, a w trakcie dłuższej wyprawy doda sił i energii do dalszego zwiedzania. – mówi mgr Jadwiga Przybyłowska, ekspert kampanii „Słodka Równowaga”.

Kampania „Słodka równowaga”

Celem kampanii jest edukacja w zakresie roli cukru w diecie człowieka oraz pokazanie, że produkty zawierające cukier mogą stanowić element zdrowej i zbilansowanej diety, połączonej z aktywnym trybem życia.
Więcej informacji na www.slodkarownowaga.pl

Doceń smak polskich produktów

Doceń smak polskich produktów

ciasto

Sierpień to czas, kiedy stoiska na targach i straganach uginają się pod ciężarem świeżych warzyw i słodkich owoców. Warto po nie sięgnąć, tym bardziej że już 25 sierpnia będziemy obchodzić Dzień Polskiej Żywności, a także-już wkrótce-świętować koniec zbiorów. Wykorzystajmy bogactwo polskich, sezonowych produktów, a w szczególności zwróćmy uwagę na produkty regionalne i pochodzące od lokalnych producentów.

Polskie produkty cieszą się dużą popularnością na całym świecie. Według danych Ministerstwa Gospodarki w 2020 r. wartość eksportu produktów rolno-spożywczych z Polski do innych krajów wzrosła o 17 proc. do 6,8 mld euro. Dodatkowo możemy poszczycić się produktami regionalnymi, które dla wielu z nas stały się synonimem zdrowej, ekologicznej żywności. Kupując je wspieramy krajowych, jak też lokalnych producentów. Polskie warzywa i owoce to gwarancja jakości, jak również niezwykle cenne źródło witamin i minerałów. W jakim wydaniu smakują najlepiej?

Polskie owoce

Sierpień to okres zbioru owoców, które mają zbawienny wpływ na nasze zdrowie i dobre samopoczucie. To dobry czas na to, aby urozmaicić nasze menu i odkryć nowe połączenia smaków – w szczególności owoce regionalne, ale również te zrywane w lasach czy naszych ogrodach.
Jabłka grójeckie, antonówki, a może śliwka szydłowska – te owoce to obecnie hit na polskich straganach. Aby cieszyć się ich smakiem przez cały rok, możemy przygotować powidła, kompoty czy soki. Możemy też pokusić się o ususzenie śliwek czy jabłek, które świetnie sprawdzą się jako dodatek do zimowych potraw – jak chociażby bigos wigilijny.

Powidła ze śliwki szydłowskiej, racuchy z antonówek i kompot z wiśni najlepiej smakują u schyłku lata. Ale godna naszej uwagi powinna być również czarna porzeczka, która zawiera aż 4 razy więcej witaminy C niż cytryna. Oprócz tego ma spore ilości witamin B1, B2, B6, PP, E, beta-karotenu i błonnika. Zawiera żelazo, fosfor, wapń, magnez, sód i potas oraz cenne mikroelementy takie jak cynk, miedź, bor, jod, kobalt, molibden i mangan. Zarówno czarna porzeczka, jak i mniej popularna aronia, którą można zbierać pod koniec lata – to cenne źródła różnorodnych polifenoli (flawonoidy, antocyjany, kwercetyna, rutyna) o właściwościach antyoksydacyjnych, działających ochronnie m.in. na układ krążenia i układ nerwowy.

Dużą dawkę witamin i przeciwutleniaczy znajdziemy także w powracających do łask mirabelkach. Owoce te pomagają w zaparciach, wykazują działanie przeciwbakteryjne i przeciwwirusowe. Jednym z najpopularniejszych produktów z tego owocu jest kompot z mirabelek, a dla dorosłych – nalewka mirabelkowa. Powodzeniem cieszą się także ciasta oraz tarty z mirabelkami. Racząc się słodkimi, owocowymi deserami nie powinniśmy obawiać się nadmiaru kalorii pod warunkiem, że spożywamy je z umiarem i pamiętamy o zachowaniu aktywności fizycznej – mówi ekspert kampanii „Słodka Równowaga”, mgr Jadwiga Przybyłowska, dietetyk.

Sierpień to też czas na jagody – najchętniej spożywane przez nas na słodko z jogurtem lub surowe. Popularnością cieszą się także w Polsce pierogi z jagodami, jagodzianki oraz koktajle jagodowe. Najlepiej smakują jagody zbierane razem z bliskimi, samodzielnie w lesie.
Ale nie tylko owoce mogą posłużyć jako składnik pysznego deseru – warto zwrócić uwagę na nietypowe połączenia, jakie znajdziemy w deserach warzywnych.

Zaskakująco pyszne warzywa

Zamiast spożywać warzywa i owoce z odległych regionów świata, najlepiej postawić na lokalne, polskie produkty. Najlepsze warzywa pochodzą od producentów z naszego regionu – wtedy mamy gwarancję, że ich droga z pola na nasz stół jest krótka i przez to docierają do nas świeże.
Według badania organizowanego przez Kantar najpopularniejsze warzywa spożywane przez Polaków co najmniej raz w tygodniu to pomidory-93%, ogórki-88%, cebula-78% i marchew 80%. Jeżeli zaś chodzi o kalafiora, to 44% badanych spożywa go co najmniej raz w tygodniu, a kapustę 53% ankietowanych. Mniej popularne są dynia, cukinia i brokuły.

Sierpień to doskonały czas, aby bardziej przychylnym okiem spojrzeć na cukinię czy dynię-również w wersji na słodko. Ciasto z cukinii czy babeczki dyniowe to wyborny dodatek do rodzinnego obiadu na zakończenie lata. Cukinia posiada wiele cennych właściwości zdrowotnych, zawiera takie składniki mineralne jak wapń, żelazo, potas, magnez, sporą dawkę witaminy C, K, PP i B1 oraz beta karotenu. Cukinia jest lekkostrawna, dlatego dobrze się sprawdza w diecie dzieci i osób z chorobami układu pokarmowego. Ciasto z cukinii czy racuchy buraczane mogą stanowić apetyczną alternatywę dla tradycyjnych deserów. Warzywa podane w takiej formie będą smakowały również dzieciom, które często nie mają ochoty spożywać ich w tradycyjnym wydaniu – komentuje dietetyk, mgr Jadwiga Przybyłowska.

Czy zdecydujemy się na warzywa, czy na owoce nie bójmy się eksperymentować i zawsze szukajmy nowych, ciekawych smaków, łącząc je w niesztampowy sposób z innymi składnikami. Przygotowując codzienny posiłek puśćmy wodzę fantazji i zamiast schematycznych i powtarzanych na okrągło dań, zaserwujmy coś specjalnego. Polskie produkty smakują doskonale w każdym wydaniu!
***
Poniższe propozycje i przepisy to tylko niektóre przykłady słodkich przysmaków z warzywami, dzięki którym łatwiej będzie o zwiększenie wartości odżywczej diety i zadbanie o „słodką równowagę”
w diecie.

Klasyczny przepis na ciasto z cukinii

ciasto

Składniki:

  • 500 g cukinii
  • 2 szklanki mąki pszennej (może być pełnoziarnista)
  • 2 jajka
  • 100 g masła
  • 2 szklanki cukru pudru
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • łyżeczka sody oczyszczonej

Najpierw odcinamy końcówki cukinii, którą następnie w całości trzemy na tarce o małych oczkach. Starte warzywo przekładamy do miski. Pamiętajmy, aby miskę wyłożyć papierem, żeby odsączyć soki. Suche produkty łączymy w osobnej misce, dodając szczyptę soli. Cukinię miksujemy wraz z masłem i jajkami. Powstałą masę łączymy z suchymi składnikami i przekładamy do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia. Ciasto należy piec około godziny w temperaturze 280 stopni.

Warzywem z ogromnym potencjałem przy tworzeniu deserów jest także burak – jeden z najcenniejszych polskich produktów. Sierpień to czas, kiedy mamy ich pod dostatkiem. Warto po nie sięgnąć ze względu na liczne wartości odżywcze oraz właściwości zdrowotne. Zawarte w buraku barwniki mają właściwości przeciwutleniające i wspomagają przemianę materii, co sprzyja usuwaniu szkodliwych toksyn z organizmu. Zastosowanie buraków w deserach jest naprawdę szerokie. Możemy z nich przyrządzić ciasto buraczane – np. z dodatkiem kakao lub czekolady, racuchy z burakami, a także lody buraczane, które ochłodzą nasz organizm w upalne dni. Z buraków przyrządzimy również smaczną domową nalewkę.

Racuchy z burakami

Składniki:

  • mąka pszenna 250 g (może być pełnoziarnista)
  • drożdże 20 g
  • ok. 1/4 l mleka
  • olej rzepakowy kilka kropli
  • jajka 2 sztuki
  • cukier 50 g
  • burak ćwikłowy ugotowany 2 sztuki
  • SOS: dżem wiśniowy kilka łyżek, woda z gotowania buraków, sok z cytryny do smaku
  • cukier puder do posypania.

Aby przygotować racuchy buraczane będą nam potrzebne obrane lub dobrze wyszorowane i następnie ugotowane buraki. Kiedy już mamy przygotowane wszystkie składniki, najpierw należy rozmieszać drożdże z łyżeczką cukru. Do miski wsypujemy przesianą mąkę, dolewamy płynne drożdże i dodajemy utarte jajka z cukrem, mleko oraz kilka kropel oleju. Mieszamy do momentu, aż ukażą się pęcherzyki. Ugotowane buraki ścieramy na tarce o średnich lub dużych oczkach i dodajemy do ciasta, które pozostawiamy do wyrośnięcia. Kiedy już ciasto wyrośnie, nabieramy porcję łyżką i kładziemy na rozgrzany tłuszcz. Następnie smażymy z obu stron, aż się zarumienią. Pozostały z buraczków sok mieszamy z sokiem z cytryny i dżemem, aby powstał sos. Racuchy podajemy posypane cukrem pudrem i polane sosem.

Polki wiecznie na diecie – czy to zdrowe?

Polki wiecznie na diecie – czy to zdrowe?

Polki wiecznie na diecie – czy to zdrowe?

Jak wynika ze statystyk, Polki w ciągu swojego życia nawet 17 lat spędzają na diecie (1)! Czy takie postępowanie jest jednak zdrowe? Zdaniem ekspertów może to negatywnie wpływać na nasze samopoczucie a nawet obniżać poczucie własnej wartości. Może zatem warto sobie od czasu do czasu odpuścić? Okazuje się, że można, jednak trzeba wiedzieć na ile możemy sobie pozwolić. Jak znaleźć złoty środek? Czy słodka równowaga jest możliwa?

Czym się interesujesz? Odchudzaniem!

Na sam dźwięk słowa „dieta” wielu z nas przybiera grymas niezadowolenia na twarzy. I nie ma się co dziwić! Dieta kojarzy się nam z licznymi wyrzeczeniami, rezygnacją z ulubionych posiłków, a także ciągłym poczuciem ograniczenia. Mimo to można powiedzieć, że odchudzamy się wiecznie. Dotyczy to przede wszystkim kobiet, które częściej niż mężczyźni podejmują się zmian w swoim sposobie żywienia (31% vs. 26%).

Na dietę przechodzimy z różnych względów, choć jednym z najczęściej wymienianych jest właśnie chęć redukcji masy ciała. Tę potrzebę odczuwa nawet co 3. Polak będący na diecie (32%). Niestety badania przeprowadzone przez Centrum Badania Opinii Społecznej (CBOS) pokazują także, że prawie co 4. nie jest zadowolony z efektów nowego stylu życia a to właśnie osoby niezadowolone ze zmian wdrożonych w jadłospisie częściej wracają do starych nawyków żywieniowych (2).

Czy zatem ma to sens? Czy takie ciągłe i rygorystyczne ograniczanie się jest zdrowe? Czy dzięki temu jesteśmy bardziej szczęśliwe? Warto o tym pomyśleć, zwłaszcza przy okazji Dnia Kobiet. To dobry czas by  zastanowić się, jakie zmiany możemy wdrożyć w naszym codziennym życiu, byśmy same ze sobą czuły się dobrze i by żyło nam się przyjemniej.

Bycie wiecznie na diecie – co na ten temat mówią eksperci

Podążanie za zasadami zdrowiej diety, zwłaszcza w dzisiejszych czasach, kiedy żywność wysokoprzetworzoną, kaloryczną i charakteryzującą się dużą smakowitością mamy na wyciągnięcie ręki, jest szczególnie trudne. Z drugiej strony która z nas nie pragnie cieszyć się zdrowiem lub szczupłą sylwetką? Decydujemy się więc często na restrykcyjne ograniczenia w sposobie odżywiania. Po drodze zaliczamy sukcesy, ale także upadki, kiedy to kilka utraconych wcześniej kilogramów wraca do nas z nieplanowaną nawiązką. I tak nieumiejętnie przeprowadzony proces odchudzania może ciągnąć się latami. Finalnie, jak podkreślają eksperci, może to negatywnie odbić się na naszym zdrowiu, nie tylko fizycznym ale i psychicznym.

„Ciągłe odchudzanie się wpływa negatywnie na nasze zdrowie psychiczne. Jeśli nie stosujemy się do racjonalnych zasad, same stawiamy sobie zbyt wysokie oczekiwania i nie poszukujemy równowagi pomiędzy narzucaniem sobie ograniczeń a potrzebami naszego organizmu, zmniejszamy szanse na osiągnięcie pożądanych efektów. Po latach takiego postępowania możemy borykać się nie tylko z niechcianymi kilogramami, ale także z zaburzeniem poczucia własnej wartości i zwiększonym ryzykiem wystąpienia u nas zaburzeń odżywiania, anoreksji i bulimii. ” – wyjaśnia psycholog, Dorota Gromnicka.

„W codziennej diecie warto nauczyć się podejmować zdrowe i świadome wybory. Musimy pamiętać o tym, że na co dzień ważne jest przestrzeganie zasad zdrowego stylu żywienia, tzn. regularne jedzenie posiłków, częste spożywanie warzyw, a także odpowiednio częste owoców, nabiału i pełnoziarnistych produktów zbożowych. Natomiast powinniśmy także pamiętać, że drobne odstępstwo od diety np. z powodu okazjonalnego jedzenia na mieście lub świętowania nie powinno być powodem wyrzutów sumienia czy złości. Kluczem do sukcesu jest zachowanie równowagi i odpowiednich proporcji” dodaje dietetyk, Katarzyna Stachurska.

Słodka równowaga

Jak zatem znaleźć złoty środek? Skąd wiemy, na ile możemy sobie pozwolić? Kiedy w naszej diecie może pojawić się małe co nieco?

„Równowaga, a więc zdrowe nawyki i zwyczaje stanowią podstawę sukcesu na co dzień. Niewątpliwie ważne jest poczucie celowości, że to co robimy jest dla nas dobre i pożyteczne. Ale do pełni szczęścia dobrze jest czuć, że sprawia nam to również przyjemność. A tę przyjemność mogą nam zapewnić właśnie drobne ustępstwa od czasu do czasu” – kontynuuje psycholog, Dorota Gromnicka.

Nie tylko przy okazji Dnia Kobiet warto pamiętać, że bycie kobietą to także wyzwanie! Każdego dnia stawiamy przed sobą wiele trudnych i wymagających zadań. A zapominamy, że z bycia płcią piękną powinnyśmy czerpać także przyjemność! Oczywiście trzeba dbać o siebie, a od czasu do czasu warto sprawiać sobie małe przyjemności. Dotyczy to taryfy ulgowej nie tylko w kwestii diety!

 

Kampania „Słodka równowaga”

Celem kampanii jest edukacja w zakresie roli cukru w diecie człowieka oraz pokazanie, że produkty zawierające cukier mogą stanowić element zdrowej i zbilansowanej diety, połączonej z aktywnym trybem życia.

Więcej informacji na www.slodkarownowaga.pl

 

Dodatkowych informacji udziela:

Radosław Milczarek

mobile: +48 602 272 859
e- mail: rmilczarek@obtk.pl

 

Bibliografia:

  1. Polki na diecie. Czy to już obsesja? WP Kobieta 2014, dostęp online 10.02.2020.
  2. Omyła-Rudzka. Polak na diecie. Komunikat z badań. Centrum Badania Opinii Społecznej; 2019:108.

 

Kojący, budujący, energetyzujący – czy warto całkowicie rezygnować z cukru?

Kojący, budujący, energetyzujący – czy warto całkowicie rezygnować z cukru?

Gorąca czekolada, herbatka z sokiem malinowym czy ulubione ciastko często poprawiają nam jesienny humor. W chłodne i zimne wieczory słodkości są dla nas niczym promień słońca, choć na temat cukru pojawiło się wiele krzywdzących stereotypów przypisujących temu produktowi wszystko, co najgorsze. Zapewne nie raz mieliśmy okazję spotkać się ze stwierdzeniem, że cukier nie jest nam potrzebny w zdrowej, zbilansowanej diecie, a część z nas zaczęła zastanawiać się nad rezygnacją z tego składnika. Czy słusznie? Niekoniecznie. Nie musimy całkowicie rezygnować ze słodkich smakołyków, aby móc stwierdzić, że zdrowo się odżywiamy. Warunkiem jest umiar, który nie dotyczy zresztą wyłącznie cukru.

Idealnym rozwiązaniem jest zachowanie równowagi. Zdrowa, zróżnicowana dieta, bogata przede wszystkim w warzywa i owoce, połączona z codzienną aktywnością fizyczną, nie przekreśla spożycia cukru, pod warunkiem, że słodycze są jedynie jej drobnym uzupełnieniem – twierdzi dietetyk Jadwiga Przybyłowska, ekspert kampanii „Słodka Równowaga”.

Światowa Organizacja Zdrowia rekomenduje, aby cukier stanowił nie więcej niż 5% dziennego zapotrzebowania energetycznego. W przypadku najmłodszych dzieci – w wieku do 3 lat stanowi to maksymalnie 3 łyżeczki cukru. Starsi, których codzienna dieta wynosi 2000 kalorii, według zaleceń mogą spożywać 5 łyżeczek cukru dziennie. Warto zwrócić uwagę na to, że dotyczy to nie tylko cukru dodawanego przez nas do potraw, ale także tego zawartego już w produktach.

Zarówno proste, jak i złożone węglowodany, występują w licznych produktach, które spożywamy na co dzień. Sam cukier, a dokładnie glukoza, jest podstawowym źródłem energii dla naszego organizmu. Jest niezbędny zarówno do pracy naszego mózgu, jak i ciała.

Aby skutecznie funkcjonować, nasz mózg potrzebuje około 550 kalorii, a więc średnio 1/3 całości dziennego zapotrzebowania na energię dla naszego organizmu. Właściwej dawki glukozy (w postaci zmagazynowanej jako glikogen) potrzebują także nasze mięśnie. Bez tego nie mielibyśmy siły, aby się poruszać i wykonywać podstawowe czynności – twierdzi dietetyk Jadwiga Przybyłowska, ekspert kampanii „Słodka Równowaga”.

Oczywiście im więcej tych czynności wykonujemy, im bardziej są one wyczerpujące, tym więcej energii powinniśmy dostarczać. Jednak oprócz zapewnienia energii, cukier może wpływać także na inne procesy zachodzące w naszym organizmie.

„Comfort food” – na gorsze samopoczucie

Czy warto całkowicie rezygnować z cukru?

Jedną z największych zalet cukru jest jego słodki smak, który nadaje potrawom lepszego smaku oraz poprawia nam nastrój. To właśnie po słodycze sięgamy najczęściej w stresujących momentach, jak i wtedy, gdy chcemy lepiej się poczuć. Według badań przeprowadzonych na zlecenie kampanii „Słodka Równowaga” jedna na osiem osób wskazała, że słodka przekąska w największym stopniu pozytywnie wpływa na ich samopoczucie, co ma swoje uzasadnienie w tym jak funkcjonuje nasz organizm.

Gdy zjadamy coś słodkiego, w mózgu uwalniane są m.in. dopamina i endorfiny, czyli związki chemiczne wywołujące dobre samopoczucie i zadowolenie z siebie. Kiedy spożywamy słodkie pokarmy, znajdujące się w naszym mózgu ośrodki przyjemności stają się aktywniejsze.

                W reakcji na słodki smak, w mózgu uwalniane są m.in. dopamina i endorfiny, czyli związki chemiczne, które wywołują u nas dobre samopoczucie i zadowolenie z siebie. Cukier może stanowić tutaj tzw. „comfort food”, tzn. żywność, którą spożywamy wtedy, gdy czujemy się gorzej. W trakcie jedzenia słodyczy w naszym mózgu ośrodki przyjemności stają się aktywniejsze. Możemy to czasem wykorzystać, pamiętając, że nie jest to rozwiązanie na przewlekłe pogorszenie nastroju. Jednocześnie należy zwrócić uwagę, że cukier to źródło łatwo dostępnej energii. Zbyt duża ilość prostych węglowodanów w diecie może prowadzić do problemów ze snem czy koncentracją, jak również do otyłości wraz z jej konsekwencjami – mówi ekspert kampanii „Słodka Równowaga” Jadwiga Przybyłowska.

Słodki smak w różnych perspektywach

Łagodzący wpływ słodkiego smaku na nasz umysł i nerwy dostrzega także ajurweda, czyli tradycyjna medycyna indyjska. Według ajurwedy jest to smak najważniejszy ze wszystkich, które wyróżnia. Inne to: gorzki, słony, kwaśny, cierpki i suchy. Oprócz tego, że słodki smak koi nasze nerwy, ma istotny udział w budowaniu tkanek ciała. Co prawda spożycie samego cukru z perspektywy ajurwedy powinno być mocno ograniczone i zbalansowane innymi smakami. Jeśli jednak zdarza nam się spożywać cukier, to według starohinduskiej sztuki leczenia należy pamiętać o sile umysłu. Warto wybierać dobrej jakości produkty i celebrować chwilę przyjemności, którą nam zapewnią.

Podstawowym założeniem sztuki ajurwedy jest to, że człowiek jest energią, złożoną z trzech jej rodzajów: pitha, vatha i kapha, a zdrowie to równowaga między nimi. Częste jedzenie produktów, o jednym i mocno skoncentrowanym smaku może prowadzić do jej zaburzenia. W tym ujęciu nie ma jednak złotej zasady, którą wszyscy powinniśmy się kierować. Jest to kwestia indywidualna – każdy z nas ma inny model energetyczny, tzw. konstytucję.

Podobna idea towarzyszy sztuce medycyny chińskiej, która również skupia się na wprowadzaniu równowagi w organizmie, poprzez uzupełnianie niedoborów i neutralizowanie nadmiarów, m.in. za pomocą odpowiednio dobranej żywności i właściwej diety. Chińskie przysłowie mówi, że medycyna i jedzenie mają wspólne źródło. W medycynie chińskiej każdy produkt klasyfikowany jest według termiki, która oznacza efekt, jaki dany produkt ma na ciało, a także smaku (żywiołu) oraz właściwości energetycznych. Rozległa wiedza na ten temat pomaga dostosować dietę do klimatu, pory roku oraz własnych tendencji. Cukier nie jest co prawda stosowany terapeutycznie, jednak z punktu widzenia medycyny wschodu ma właściwości nawilżające, a także wspiera produkcję wewnętrznych płynów. Możemy skojarzyć to ze słodkim syropem, który pijemy na kaszel lub sięganiem po cukierka, kiedy odczuwamy suchość w gardle. Ogólnie słodki smak odżywia, buduje i wzmacnia ciało, a także wzmacnia koncentrację i jasność myślenia. Ma on naturę równoważącą, a przy tym ocieplającą, rozgrzewającą i odświeżającą. Jest on niezbędny do właściwej pracy żołądka i trzustki.

Do wesela się zagoi… a jak posypiesz cukrem, to nawet wcześniej

Okazuje się, że cukier ma nie tylko właściwości spożywcze. Wszyscy doskonale wiedzą, że jedną z nich jest możliwość konserwowania żywności. Niewielu jednak wie, że ma on również zastosowanie w leczeniu ran łuszczących się lub martwiczych. Badania in vitro opublikowane w maju 2011 roku wykazały, że cukier hamuje rozwój bakterii[1], a wstępne dane sugerują, że cukier jest skuteczny w oczyszczaniu ran i przy tym jest bezpieczny w stosowaniu u pacjentów z cukrzycą insulinozależną.

Cukier ma wiele zastosowań i właściwości, jednak należy pamiętać, że jego ilość w naszej diecie powinna być ograniczona, a każdy słodki posiłek odpowiednio zrównoważony. Zdrowe, pełnowartościowe odżywianie, w połączeniu z aktywnością fizyczną pozwoli nam na długo zachować dobrą kondycję oraz samopoczucie – mówi Jadwiga Przybyłowska.

[1] https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21647066/

Słodycze w czasie pandemii. Jemy słodkie, by poczuć się bezpieczniej

Słodycze w czasie pandemii. Jemy słodkie, by poczuć się bezpieczniej

Słodycze w czasie pandemii

W czasie zagrożenia wirusem Covid-19, kiedy zmuszeni jesteśmy do pozostania w domu i ograniczenia wychodzenia na zewnątrz do niezbędnego minimum, jesteśmy szczególnie narażeni na spadek samopoczucia i formy w wyniku ciągłego przebywania w jednym miejscu. Nie ma wątpliwości, że taka sytuacja nie jest korzystna dla naszego zdrowia, zarówno psychicznego jak i fizycznego. Zaczynamy narzekać na znużenie, rozdrażnienie i ogólne zmęczenie. Obniżony nastrój często poprawiamy sobie sięgając po coś, co zadowoli nasze kubki smakowe. Okazuje się, że w sytuacjach stresowych zwiększa się zapotrzebowanie na cukier – podświadomie jemy więcej słodkiego –  ponieważ w dużej mierze zmniejsza on poziom stresu i pozwala zachować dobry nastrój.

Biorąc pod uwagę obecną sytuację, kiedy większość czasu przymusowo spędzamy w domu, nie ma się co dziwić, że jeszcze chętniej i częściej niż dotychczas podjadamy (nawet z nudów!). Sprzedaż przekąsek (zwłaszcza tych z długim terminem przydatności) w Polsce utrzymuje się na podobnym poziomie, co przed pandemią. Niektórzy producenci wskazują nawet, że sprzedaż może się zwiększyć. Wszystkiemu winny stres powstały w wyniku nakładanych na nas kolejnych ograniczeń i coraz gorszych doniesień o szybko wzrastającej liczbie zarażonych wirusem. Nie bez znaczenia są również niepokojące informacje z rynku o pracownikach tracących stanowiska, które nawet jeśli obecnie nie dotyczą nas, to zasiewają ziarno niepewności o własną przyszłość. Stałe przebywanie w domu bez możliwości wyjścia na spacer, np. do parku, także w dużym stopniu wpływa na spadek motywacji i powoduje rozdrażnienie.

Słodka równowaga i redukcja stresu

Niewątpliwie koronawirus – zarówno walka z nim jak i obawa przed zarażeniem – jest dla większości ludzi źródłem stresu. A przedłużający się stres i nagromadzenie różnorodnych bodźców stresowych wyczerpuje siły organizmu i szkodzi naszemu zdrowiu, zarówno psychicznemu jak i fizycznemu.  Pod jego wpływem aktywują się w mózgu obszary związane z nagrodą, zmniejsza się kontrola emocjonalna i wzrasta stężenie kortyzolu (hormonu stresu). Eksperci przekonują, że w takiej sytuacji należy szczególnie o siebie zadbać i znaleźć równowagę pomiędzy troską o zdrowie psychiczne i fizyczne.

Dlaczego w tym czasie częściej słodzimy?

W stresujących sytuacjach, kiedy brakuje nam poczucia bezpieczeństwa, jedzenie słodyczy może wpłynąć na nasze samopoczucie. W momencie kiedy mamy ograniczony wachlarz sposobów, by poprawić sobie humor często sięgamy na przykład po kawałek ciasta czy czekolady. Przyjemność związana z jedzeniem produktów o wysokim indeksie glikemicznym związana jest ze zwiększeniem produkcji insuliny, co usprawnia produkcję neuroprzekaźnika o nazwie serotonina (hormonu szczęścia). Większa ilość tej substancji pomaga zachować dobry nastrój i działa antydepresyjnie.

Z kolei zmniejszona ilość tego hormonu powoduje uczucie zdenerwowania i obniżenia nastroju, przez co łatwiej popadamy w stany depresyjne i trudno jest nam skutecznie zwalczać stres.

Słodki smak to pierwszy, jaki poznajemy wraz z mlekiem matki, które przez zawierającą w sobie laktozę jest słodkie. Mamy więc  naturalnie uwarunkowaną preferencję słodkiego smaku, który jest czymś naturalnym i przyjemnym.

Podświadomie utożsamiamy słodki smak z poczuciem bezpieczeństwa, a smak gorzki z czymś nieprzyjemnym i zagrożeniem – wyjaśnia dietetyk Jadwiga Przybyłowska, ekspert programu „Słodka równowaga”.

Jak zachować równowagę troszcząc się o swoje zdrowie psychiczne i fizyczne  w czasie powszechnej kwarantanny i niepewności jutra?

Porad udziela ekspert programu „Słodka równowaga” – dietetyk Jadwiga Przybyłowska

  • Czas spędzany ‘przymusowo’ w domu sprzyja temu, aby zacząć przygotowywać posiłki według własnych receptur. Dzięki temu kontrolujemy ich skład i łatwiej jest utrzymać „słodką równowagę”. Domowe desery – zapach pieczonego ciasta, galaretka, owsiane ciasteczka czy czekolada – to przyjemności, których nie musimy sobie odmawiać, jeżeli równocześnie zadbamy o kondycję fizyczną i kontrolę ilości tych deserów.
  • Produkty zawierające cukry, zarówno słodzone desery jak i owoce, starajmy się jeść w ciągu dnia a nie wieczorem, kiedy nie planujemy już żadnej aktywności fizycznej. Pamiętajmy, że cukier, którego nie spalimy, zostanie zmagazynowany w organizmie w postaci tkanki tłuszczowej. Zdecydowanie lepszą porą jest np. drugie śniadanie, po którym czeka nas jeszcze sporo aktywności, zanim udamy się na nocny spoczynek.
  • W okresie świątecznym, kiedy jest duży, niecodzienny wybór smakowitych dań i przekąsek, konieczne jest przyjęcie zasady, aby smakować, ale nie przejadać się. Spożywanie małych ilości różnorodnych dań i rozłożenie ich w czasie pomoże cieszyć się różnorodnością smaków, nie niosąc ryzyka dodatkowych zbędnych kilogramów. Warto też może w tym czasie ograniczyć lub całkowicie zrezygnować z jedzenia tego, co mamy na co dzień. Jak sama nazwa wskazuje, w święta jedzmy odświętnie czyli to wszystko, czego nie jadamy na co dzień. Może się okazać, że zrobi się sporo miejsca na świąteczne smaki.

Kampania „Słodka równowaga”

Celem kampanii jest edukacja w zakresie roli cukru w diecie człowieka oraz pokazanie, że produkty zawierające cukier mogą stanowić element zdrowej i zbilansowanej diety, połączonej z aktywnym trybem życia.

Dodatkowych informacji udziela:

Radosław Milczarek

mobile: +48 602 272 859

e- mail: rmilczarek@obtk.pl

Polacy będą jeść więcej w święta Bożego Narodzenia. Jak jeść by się nie przejeść i zachować zdrową równowagę?

Polacy będą jeść więcej w święta Bożego Narodzenia. Jak jeść by się nie przejeść i zachować zdrową równowagę?

Jak jeść by się nie przejeść i zachować zdrową równowagę?

Wiele słyszymy o tym, że nadchodzące święta będą inne niż wszystkie, ponieważ pandemia ograniczy nasze spotkania z rodziną i znajomymi. Na szczęście jedna rzecz pozostanie niezmienna. Według badania opinii, przeprowadzonego w ramach kampanii „Słodka równowaga”, 42 % Polaków przyznaje, że tradycyjnie w te święta zje więcej, niż na co dzień. A ponad 60% chętniej sięgnie po słodkie makowce i serniki. Możemy więc śmiało stwierdzić, że zgodnie z tradycją w nadchodzącym czasie chcemy i będziemy jeść więcej!

Boże Narodzenie to długo wyczekiwany czas dla wszystkich miłośników kuchni polskiej. Pierogi, uszka, barszcz, serniki i makowce to tylko niektóre potrawy, na jakie czekamy z niecierpliwością przez cały rok. Zwykle przestajemy w tym czasie liczyć kalorie. Nie myśląc o konsekwencjach oddajemy się w pełni celebrowaniu tego czasu i jemy za dwóch. Łatwo wtedy o przejedzenie, które może skończyć się bólem brzucha, wyrzutami sumienia i innymi nieprzyjemnymi konsekwencjami. Na szczęście istnieją skuteczne metody, pomagające zachować balans i równowagę w trakcie świątecznej uczty.

Hity polskiego stołu

Chociaż lubimy eksperymenty kulinarne i chętnie sięgamy po nowe przepisy, to w święta pozostajemy wierni tradycji. Jak wykazało badanie, do najchętniej jedzonych podczas Świąt Bożego Narodzenia potraw należą pierogi, paszteciki, uszka oraz zupy i ryby. Polska Wigilia nie może odbyć się bez tradycyjnego barszczu czy grzybowej.

Bardzo cieszy mnie fakt, że Polacy nie rezygnują z tradycji. Tradycyjne zupy postne takie jak czerwony barszcz czy grzybowa (bez śmietany) mają niewiele kalorii, są przy tym smaczne i pożywne. Barszcz czerwony to źródło antyoksydantów, kwasu foliowego i składników mineralnych. Rozgrzewa i wzmacnia organizm. Zupa grzybowa oprócz wspaniałego smaku, który z pewnością wpływa na dobry nastrój, może wzbogacić nasz organizm w błonnik, białko, potas, antyoksydanty takie jak. m.in. selen, oraz witaminy z grupy B, zwłaszcza B1, B2 i B3 – potwierdza dietetyk Jadwiga Przybyłowska, ekspert kampanii “Słodka Równowaga”.

Polacy kochają też uszka i pierogi. Zalecane jest delektowanie się nimi w wersji najzdrowszej, czyli gotowanej bez podsmażania. Na strawność pierogów wpływa także rodzaj farszu. Najcięższe są pierogi z farszem mięsnym, jednak tradycja wigilijna nakazuje spożywać pierogi postne, czyli z kapustą i grzybami. „Pierogi w farszem z kapusty i grzybów to pożywne i zdrowe danie, szczególnie te ugotowane w wodzie, polane na talerzu tuż przed zjedzeniem olejem lnianym” – radzi dietetyk.

Do najbardziej wartościowej potrawy, jaką znajdziemy na naszym świątecznym stole należy ryba. Lubimy je smażone, w zalewie, jak również po grecku. Tu od lat prym wiedzie karp. Mięso karpia jest cenionym produktem dietetycznym, zawiera niewiele tłuszczu i jest to głównie zdrowszy tłuszcz nienasycony oraz łatwo przyswajalne białko. Karp zawiera też w swoim składzie cenne witaminy, takie jak witamina A, B1, B6, B12 oraz PP oraz składniki mineralne takie jak: fosfor, potas, selen, cynk, żelazo, siarka i magnez.

Pamiętajmy jednak, że ryby mogą stracić wiele w procesie przygotowania. Kiedy obtaczamy je w panierce i smażymy, stają się ciężkie i bardzo kaloryczne. „Korzystniej jest ugotować rybę na parze, upiec lub zgrillować. Im większa ryba tym dłuższej obróbki kulinarnej potrzebuje. Karp o wadze ok. 1 kg piecze się w temperaturze 180 st. przez ok. 35 min. Warto rozważyć tradycyjne danie w postaci karpia w galarecie. Takie danie uzupełni dietę w cenny kolagen, który wzmacnia stawy, włosy i skórę. Jeżeli jednak wybieramy rybę smażoną, to należy ją smażyć krótko na bardzo rozgrzanej patelni, a następnie przełożyć do piekarnika na kilka minut.” – radzi ekspert kampanii “Słodka Równowaga” Jadwiga Przybyłowska.

Ciasta i przekąski – kiedy powiedzieć sobie dość

Dane z badania pokazują W święta z największą niecierpliwością oczekujemy wyjątkowych, domowych ciast. Pachnące skórką pomarańczową makowce, różnorodne serniki, puszyste ciasta drożdżowe i tradycyjne, miodowe pierniki – czekamy na nie przez cały rok. Nic tak jak ciasta nie przywołuje wspomnień z dzieciństwa!

W przypadku ciast i przekąsek zachowanie odpowiedniej, słodkiej równowagi może wydawać się trudne, ale w rzeczywistości polega na odpowiednim zbilansowaniu słodkości. Warto uważać na wszystkie małe przekąski, które mogą znaleźć się w zasięgu naszego wzroku – wyglądają niepozornie, ale skutecznie wspomagają przejedzenie (którego przecież chcemy uniknąć). Cukierki na choince, ciasteczka, pierniczki i słodycze dostępne gdziekolwiek spojrzymy. Kiedy dostęp do słodyczy jest łatwy, to chętniej po nie sięgamy i jemy ich więcej. Postawmy na jeden główny deser, który w 100% spełni nasze oczekiwania – makowiec ze skórką pomarańczy, ulubiony sernik czy domowy piernik.

Tradycyjne ciasta takie jak makowiec, jeżeli zawierają dużo maku – są dobrym źródłem wapnia (100g maku zawiera ok. 1200 mg wapnia), żelaza, cynku, fosforu oraz witamin rozpuszczalnych w tłuszczach takich jak wit. A i E. Sernik z kolei to dobre źródło pełnowartościowego białka pochodzącego z sera i jajek, jak również witamin takich jak B2 i B12. Wyborny, słodki smak tych ciast wpływa na zwiększone wydzielanie endorfin co ma związek z poprawą nastroju. Należy jednak pamiętać, że endorfiny wydzielane są także podczas wysiłku fizycznego. Pamiętajmy więc o spacerach i ruchu, aby zrównoważyć nadmiar kalorii przyjmowanych w postaci tych wybornych deserów – radzi dietetyk Jadwiga Przybyłowska, ekspert kampanii “Słodka Równowaga”.

Czasami warto powiedzieć „nie” kiedy babcia częstuje nas cukierkiem. Żeby nie urazić jej uczuć powiedzmy, że poczęstujemy się trochę później i że bardzo dziękujemy za polecenie. Słodycze nie zaszkodzą nam, jeżeli będziemy potrafili zachować umiar, trzymali się porcji i nie jedli wszystkiego na raz. Mamy przecież 3 dni na celebrację, wykorzystajmy je rozsądnie – dodaje ekspert.

Pij odpowiedzialnie

Co ciekawe, co trzeci badany zadeklarował, że w nadchodzące Święta będzie pił więcej alkoholu. Jakie zdanie ma na ten temat dietetyk?

Osobiście polecam równowagę w każdym aspekcie naszego życia, także w zakresie spożywania alkoholu – na co dzień i od święta. Alkohol to dodatkowe kalorie, ponadto pity w nadmiarze osłabia odporność, co w czasie pandemii jest dodatkowym ryzykiem. Najwartościowszym alkoholem przy świątecznym stole będzie wytrawne wino, które jest także źródłem cennych przeciwutleniaczy komentuje ekspert.

Dla zachowania równowagi najlepiej będzie napić się wody, herbaty lub kompotu z suszu, który stanowi istne bogactwo witamin, takich jak: A, C, E, K, a także witamin z grupy B. Dodatkowo zawiera w sobie cenne dla nas żelazo i miedź.

Spędzaj czas aktywnie

Dla zachowania równowagi zdecydujmy się na wybraną aktywność fizyczną. Według badania ten czas spędzimy w większości na spotkaniach z bliskimi. 54,4 % z nas deklaruje, że w czasie świąt będziemy razem głównie jeść i pić, a 49,3 % badanych wskazuje, że sporo czasu spędzi przed telewizorem lub komputerem. Sport i aktywność fizyczna znalazły się niemal na końcu rankingu planowanych zajęć.

Aktywność fizyczna nie musi od razu oznaczać porannej gimnastyki ze znaną trenerką czy biegania po lesie po świątecznym śniadaniu. Zaproponujmy rodzinie spacer do parku czy po naszym mieście, oglądając świąteczne iluminacje. W trakcie godziny takiego spaceru możemy spalić nawet 200 kcal, a przede wszystkim dajemy odpocząć naszym żołądkom, które odwdzięczą nam się dobrym samopoczuciem.

Kompletny brak ruchu może przyczyniać się do przyrostu masy ciała, zwłaszcza jeśli towarzyszy mu przejadanie się. Wykonywanie pewnego rodzaju aktywności fizycznej z rodziną, może okazać się korzystne dla kontroli wagi. Nawet coś tak prostego, jak spacer odciągnie nas od jedzenia i pozwolić na rozwój więzi z bliskimi, a po wspólnej aktywności na świeżym powietrzu możemy powrócić do dalszej, oczywiście zrównoważonej konsumpcji.

Pamiętajmy też, że najważniejsze jest stosowanie zbilansowanej diety każdego dnia. Jeżeli będziemy się trzymać tej zasady na co dzień, to kilka dni świętowania i pozwolenia sobie na pewne odstępstwa od tych zasad z pewnością nam nie zaszkodzą i nie zrujnują efektów dotychczasowych starań.

Świąteczną równowagę uzyskasz także dzięki przestrzeganiu pewnych zasad:

  1. Pij wodę mineralną – pomoże Ci ona zachować umiar w jedzeniu. Gdy tylko wstaniesz napij się ciepłej wody z sokiem z cytryny, która przyspieszy Twój metabolizm w tym trudnym dla żołądka czasie. Po zbyt obfitym posiłku wypij napar z goździków: 3-4 goździki zalej wrzątkiem i odczekaj, aż ostygną.
  2. Skup się na świątecznych produktach – chleb z masłem do śledzi, ziemniaki do ryby, pieczywo do sałatki, te wszystkie dodatki mogą spowodować, że zbytnio się przejesz, a w rezultacie doświadczysz zgagi i innych problemów. Zachowując równowagę ogranicz dodatki, a delektuj się smakiem świątecznych potraw.
  3. Pamiętaj o dodaniu do dań świeżych i suszonych ziół. Kminek i czosnek wspomagają trawienie. Podobnie zielona herbata – ma w swoim składzie katechiny, które ograniczają wchłanianie się tłuszczów z pokarmów i przez to przyspieszają ich spalanie.
  4. Nie zostawiaj jedzenia na stole przez cały dzień – świąteczne potrawy są dla nas zdrowsze, kiedy są świeże. Całodzienne przechowywanie ich w dodatniej temperaturze może wywołać problemy żołądkowe. Suto zastawiony stół przez cały dzień oznacza też częstsze podjadanie.
  5. Zachowaj równowagę emocjonalną. Nie stresuj się świątecznymi przygotowaniami i potraktuj je jak przyjemność. Stres może powodować problemy żołądkowe, nerwowe podjadanie i brak satysfakcji ze wspólnego świętowania. Wyluzuj! Znajdź czas na pracę w domu i na czas na odpoczynek – tylko wtedy Twoje święta będą w pełni wesołe.


***

Kampania „Słodka równowaga”

Celem kampanii jest edukacja w zakresie roli cukru w diecie człowieka oraz pokazanie, że produkty zawierające cukier mogą stanowić element zdrowej i zbilansowanej diety, połączonej z aktywnym trybem życia. 

Więcej informacji na www.slodkarownowaga.pl

 

Król deserów tort. Wiemy, który smakuje Polakom najbardziej

Król deserów tort. Wiemy, który smakuje Polakom najbardziej

Król deserów - tort

Trudno w Polsce wyobrazić sobie urodziny, rocznicę, wesele bez tortu. Towarzyszy nam on przy wszystkich ważnych uroczystościach życiowych. Wybór odpowiedniego tortu może jednak sprawiać niemały kłopot, kiedy zależy nam, by jego smak trafił w podniebienie  gości. Tort ma nie tylko wyśmienicie smakować, lecz także dobrze wyglądać, właśnie dlatego sprawdziliśmy, jaki powinien być król deserów – który smak tortu jest ulubionym wśród Polaków oraz jaki jest najpopularniejszy styl jego dekoracji.

Zwyczaj pieczenia tortów na specjalne okazje wprowadziła Królowa Bona, która sprowadziła torty z Włoch do Polski, a dokładniej z Bari w południowych Włoszech. Od tego momentu tort zaczął symbolizować dostatek, dobre i słodkie życie. Tajemnicą tortów jest ich różnorodność – wszystko zależy od zręczności cukiernika i smaków, które chce ze sobą zestawić. Przepisów i tzw. „słynnych” tortów jest całe mnóstwo: wiedeński tort Sachera, węgierski tort Dobosa czy choćby niemiecki tort szwarcwaldzki.

Czekolada czy śmietana – jaki smak tortu kochamy najbardziej?

Wyniki sondażu[1] zrealizowanego w ramach kampanii Słodka Równowaga potwierdzają, że ulubionym tortem Polaków jest tort czekoladowy. Co piąty z nas (20,1 proc.) przyznaje, że tort o tym smaku smakuje mu najbardziej. Na podium znajduje się także kolejno tort o smaku śmietanowym (16,6 proc. badanych) i torty mieszane, np. czekoladowo-owocowy (15,9 proc. badanych). Nie mniej jednak okazuje się, że w zależności od płci mamy odmienne upodobania smakowe. Mężczyźni zdecydowanie wskazują na tort czekoladowy, podczas gdy kobiety w podobnym stopniu wybierają torty o smaku śmietanowym, torty czekoladowe i mieszane – są one bardziej otwarte na różnorodne smaki.

Chodź często wykonanie tortu zlecamy cukierni, wiele osób wykonuje je samodzielnie, by mieć pełną kontrolę nad jego smakiem i wyglądem. W przypadku, kiedy jego przygotowanie zlecamy cukiernikowi warto przedyskutować z nim, co lubimy i jakiego tortu szukamy. Jedni uwielbiają torty z dużą ilością kremu, inni preferują delikatny i przyjemny smak. Są torty bardziej i mniej słodkie – w zależności od ilości cukru, który jest kluczowy. Ma on wpływ na chrupkość, zwiększa objętość biszkoptu (pomaga w fermentacji drożdży), nadaje wypiekom złocistą barwę i odpowiada częściowo za ich piękny zapach. Wiele cukierni oferuje możliwość degustacji mas i biszkoptów, z których przygotowywane są desery. Warto skorzystać z tej możliwości, by sprawdzić, który z tortów odpowiada nam najbardziej.

Kolejnym kryterium przy wyborze odpowiedniego tortu na ważną uroczystość jest jego wygląd.  Najczęściej pojawia się on zwykle na stole w kulminacyjnym punkcie świętowania, momencie, w którym zbierają się razem wszyscy goście. Bardzo często chcemy ich zaskoczyć nie tylko samym smakiem, lecz także estetyką wykonania deseru w zgodzie z obowiązującymi trendami i po prostu modą.

Tradycja czy nowoczesność – modna dekoracja tortu

W badaniu przeprowadzonym na potrzeby kampanii Słodka Równowaga sprawdziliśmy także, które trendy – style dekoracji deserów, są popularne wśród Polek i Polaków. Najpopularniejszym z nich jest styl tradycyjny, czyli tort biszkoptowy przełożony masą maślaną albo bitą śmietaną, często z owocami sezonowymi. Wybiera go co trzeci z nas (dokładnie 33,9 proc. ankietowanych). Polacy lubią także torty bezowe (13,2 proc.), sernikowe (12,4 proc.) i tzw. drip cake (11,6 proc.) – torty oblane ciemną lub kolorową czekoladą, która ociekając po bokach tworzy „sople”. W naszych słodkich wyborach zdajemy się być tradycjonalistami, nie mniej jednak widać, że otwieramy się na nowe rozwiązania estetyczne i smakowe. Co ciekawe tu także nasze preferencje różnią się w zależności od płci. Okazuje się, że kobiety poza tortem w stylu tradycyjnym chętnie przepadają za tortami bezowymi, a mężczyźni za tortami sernikowymi.   

Nie warto jednak podążać ślepo za modą. Warto porozmawiać z cukiernikiem o tym, gdzie odbędzie się dana uroczystość, jaki będzie miała charakter oraz o tym, jakich gości zapraszamy, dzięki czemu cukiernia będzie mogła dostosować tort pod charakter danej uroczystości. Jeśli są to urodziny czy wesele to tort powinien być spójny z motywem przewodnim danej imprezy.

Tort – jak się nim cieszyć i nie przytyć?

Często wielu gości rezygnuje z kawałeczka tortu, mając na uwadze swoją dietę. A przecież pozwolenie sobie na złagodzenie zasad diety, zdarzające się raz na jakiś czas, np. podczas świąt, urodzin, czy spotkań z przyjaciółmi, nie powinno zniweczyć naszych wysiłków. O opinię zapytaliśmy dietetyka Jadwigę Przybyłowską, eksperta Słodkiej Równowagi, kampanii, która uczy, jak słodzić rozsądnie, by cukier mógł stanowić element zdrowej i prawidłowo zbilansowanej diety. 

Torty czy inne słodkie przysmaki powinniśmy traktować przede wszystkim jako deser, a nie integralną część posiłku. Okazjonalny kawałek tortu raz na jakiś czas w trakcie ważnej uroczystości rodzinnej, gdzie zwykle mamy dużo ruchu (tańczymy, biegamy za dziećmi) nie zrujnuje naszej diety. Zwłaszcza, jeżeli zaplanujemy sobie ‘miejsce’ na deser w dniu uroczystości, jedząc  mniej niż zwykle na śniadanie lub obiad. Słodka przekąska w takiej sytuacji dostarczy nam szybkiej energii potrzebnej tu i teraz. Zwłaszcza z tortu przygotowanego z dobrej jakości składników, z dużą ilością owoców. Słodka przekąska zgodnie z zasadą słodkiej równowagi daję nam szansę na odpoczynek od narzuconych zasad, a także wpływa pozytywnie na nastrój. Pozwalając sobie na małe przyjemności okazjonalnie mamy większą motywację, aby trzymać się zdrowych nawyków żywieniowych przez pozostałe dni w roku. Na taką małą przyjemność pozwala sobie aż 71% Polaków, także nie będziemy w tym odosobnieni[2] – mówi dietetyk.

 

[1] Dane z badania przeprowadzonego przez SW Research w dn. 21-23.07.2020 na reprezentatywnej grupie Polaków.

[2] Wyniki opracowane na podstawie badania opinii, zrealizowanego w ramach kampanii “Słodka Równowaga”, w dniach 15.04 – 17.04.2019 przez agencję SW Research, n=1027.